Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał zwiedzać świat. Spakował swój dobytek do małego plecaczka i wyruszył w drogę. Szedł dobrą godzinę, gdy zabolały go nóżki. Usiadł przy drodze, otworzył plecaczek, bo chciał zjeść kanapkę i zobaczył, że jej tam nie ma. Zapomniał ją spakować. Rozpłakał się wtedy żałośnie. Zaskoczony poczuł, jak przytula go dziadkowe ramię i usłyszał pytanie, czemu płacze? Odpowiedział, że z głodu. Dziadek przytulił go jeszcze mocniej i dał kanapkę. Gdy malec się najadł, dziadek powiedział, by pamiętał, żeby bardziej starannie dobierać rzeczy, jeśli znowu zechce uciec z domu, by zwiedzać świat. „Skąd wiesz” – wyjąkał wnuk. „Sam to robiłem w twoim wieku” – odpowiedział śmiejący się dziadek. Gdy mały odpoczął, poszli jeszcze wspólnie zwiedzić kawałek świata, a następnie wrócili do domu.
Autor: Ewa Damentka