Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i przyszła mu do głowy myśl, żeby wkrótce wybrać się w podróż do Szwajcarii. Nigdy tam nie był, a czuł, że spotka go tam coś wyjątkowo dobrego.
Autor: Gwiazdeczka
ćwiczenia literackie
Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i przyszła mu do głowy myśl, żeby wkrótce wybrać się w podróż do Szwajcarii. Nigdy tam nie był, a czuł, że spotka go tam coś wyjątkowo dobrego.
Autor: Gwiazdeczka
Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i wziął do ręki kartkę i długopis. Spisał na niej swój cudowny sen i postanowił, że od tej pory, jak przyśni mu się coś pięknego, będzie to zapisywał.
Autor: Gwiazdeczka
Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i postanowił, że dzisiaj zaprosi do siebie Południe. Przygotuje pyszny poczęstunek i razem poczekają, aż nadejdzie romantyczny Wieczór.
Autor: Gwiazdeczka
Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i poszedł przygotować sobie orzeźwiającą kąpiel w soli o zapachu jodły. Dzisiaj stworzą iście jodłowy dzień, pomyślał. Tak też zrobił i rozsiał aromat tego cudownego drzewa po całym świecie.
Autor: Gwiazdeczka
Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i ze zdziwieniem odkrył, że słońce jest dużo wyżej niż zwykle, kiedy się budził. „Ach, trudno” – pomyślał – „nawet ja potrzebuję czasem sobie zaspać”. Mlasnął przy tym smacznie i wstał, aby napić się porannej, aromatycznej kawy.
Autor: Gwiazdeczka
Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i uśmiechnął się do swoich myśli. Były one landrynkowe i beztroskie. Jego ulubione. Taki to już był nasz kochany poranek. I taki pozostanie.
Autor: Gwiazdeczka
Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i ziewnął całą swoją poranną buźką. Mógłby połknąć cały świat. Nie zrobił tego, bo kochał tę błękitną kulę z całego serca.
Autor: Gwiazdeczka
Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i zapragnął zjeść aromatyczną agrestową galaretkę. Na szczęście dobry duszek przewidział jego zachciankę. Śliczna salaterka z drżącą zieloną zawartością i srebrną łyżeczką obok już na niego czekała.
Autor: Gwiazdeczka
Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i zobaczył, jak wschodzi słońce. Co dzień o świcie ukazywało mu swoje świetliste oblicze. Stanowili wyjątkową parę i obydwoje o tym wiedzieli.
Autor: Gwiazdeczka
Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i pomyślał, jak to dobrze być sobą. Jakiś czas temu nie lubił budzić się wcześnie rano. Wszystko się jednak zmieniło. Teraz z dumą wypowiadał swoje imię.
Autor: Gwiazdeczka