Nitki babiego lata – 101

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki.

W sierpniu urodził się Kay. Był cichy i grzeczny, inaczej niż typowy zodiakalny lew.

Kocham sierpień. Zawsze jest dla mnie miesiącem narodzin niezwykłego chłopca.

Autor: Kasia

Nitki babiego lata – 100

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Rzeka znała doskonale wszystkie dwanaście miesięcy. Płynęła na tyle długo, żeby doświadczyć wszystkich ich odmian na przestrzeni długich lat. Ciekawa była, czy zmienią one swoje oblicze w przyszłości.

Autor: Gwiazdeczka

Nitki babiego lata – 99

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Sierpień był dojrzałym miesiącem. Nie tak beztroskim jak maj, czy hałaśliwym jak lipiec. Nadchodził powoli i oddychał głęboko. Miał w sobie wiosnę i lato, i latem odchodził.

Autor: Gwiazdeczka

Nitki babiego lata – 98

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Z takiego opisu mógłby z powodzeniem powstać klasyczny landszaft, a jednak tak właśnie czarował sierpień. Był rzeczywisty i nieupiększony.

Autor: Gwiazdeczka

Nitki babiego lata – 97

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Taką scenerię musiał stworzyć prawdziwy mistrz nastroju. Ktoś, kto się znał na estetyce i miał wrażliwość dziecka.

Autor: Gwiazdeczka

Nitki babiego lata – 96

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Przyroda była nasycona słońcem, które tego lata było bardzo łaskawe i rozgrzewało wszystko, co tego potrzebowało. Wypasione słoneczniki uginające się pod ciężarem dorodnych pestek aż prosiły się, by je zerwać i schrupać.

Autor: Gwiazdeczka

Nitki babiego lata – 95

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Tego roku nitki babiego lata były tak gęste, że można było wpaść w nie, niczym mucha w misternie utkaną przez pająka pajęczynę. Na szczęście człowiekowi było dużo prościej, niż musze, oswobodzić się z tych splotów.

Autor: Gwiazdeczka

Nitki babiego lata – 94

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki…

Długo byłoby pisać o urokach sierpnia. Nie wszyscy go lubili i takie mieli prawo. Sierpień nie przejmował się tym, że nie każdy docenia jego zalety, i trwał niezmiennie od lata do lata.

Autor: Gwiazdeczka

Nitki babiego lata – 93

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Było bosko, leniwie i czarująco. Chciałoby się zatrzymać czas i trwać w sierpniowej odsłonie. Dobrze było cieszyć się tą chwilą i wiedzieć, że w kolejnym roku powróci.

Autor: Gwiazdeczka

Nitki babiego lata – 92

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Babie lato miało plan, aby przedłużyć jakoś swoje snucie się. Zastanawiało się, jak to zrobić, gdyż zdawało sobie sprawę, że jego czas jest ograniczony przez nieuchronne nadejście jesieni.

Autor: Gwiazdeczka