Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki.
W sierpniu urodził się Kay. Był cichy i grzeczny, inaczej niż typowy zodiakalny lew.
Kocham sierpień. Zawsze jest dla mnie miesiącem narodzin niezwykłego chłopca.
Autor: Kasia