Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś zestarzeją się i już takie wspaniałe nie będą. Za to on dojrzeje i wyrośnie. Wtedy jego będą wszyscy podziwiać. To taka kolej rzeczy.
dla Pawła napisał Andrzej