Młody źrebak – 37

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś dorośnie i zajmie się poważnymi dorosłymi sprawami. Nie zauważył, żeby duże, dorosłe konie się bawiły. Wszystkie były takie poważne, troskliwe wobec niego i innych źrebaków, ale poważne. Postanowił więc korzystać z przywileju bycia młodziutkim źrebakiem. Robił każdą głupotę, jaka przyszła mu do głowy. Wchodził w każdą przygodę i brykał na całego.

Autor: Ewa Damentka

Młody źrebak – 36

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś w kolejnym wcieleniu raczej nie będzie koniem. Z tego powodu wszystkimi zmysłami czerpał radość z hasania po łące i cieszył się, że za jakiś czas będzie dorosłym koniem i będzie mógł galopować. Uważał, że konie są pięknymi zwierzętami i cieszył się, że tu i teraz przyszło mu żyć jako jeden z nich.

Autor: Gwiazdeczka

Młody źrebak – 35

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś przestaną mu drżeć nogi i co sił pogna przez łąki i ścieżki, przez las. Ku przygodzie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młody źrebak – 34

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś na świecie nie było koni. Ktoś mu niegdyś wytłumaczył, że życie wyszło z wody. Wtedy źrebak zrobił się bardzo radosny, gdyż bardzo lubił wychodzić z wody, a jeszcze bardziej do niej wchodzić.

dla Pawła napisał Adam

Młody źrebak – 33

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś zostanie strażakiem i objuczony bukłakami z wodą, będzie gnał gasić pożary. Nie wiadomo skąd o tym wiedział, ale taki był ten źrebak, że jak coś sobie wymyślił, to się tego trzymał. Opowiadał wszystkim, jak będzie wyglądał jako strażak i był przy tym tak przekonujący, że nie sposób było mu nie uwierzyć.

Autor: Gwiazdeczka

Młody źrebak – 32

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś też tak będzie robił i że wtedy na jego grzebiecie będzie siedział jeździec. Młody zaprzyjaźnił się z małym kociakiem i pozwalał mu wdrapywać się na swój grzbiet, kiedy leżał na ziemi. Potem delikatnie wstawał, chodził ostrożnie, żeby nie strącić kociaka na ziemię i z dumą pokazywał światu, że już jest prawie dorosły.

Autor: Ewa Damentka

Młody źrebak – 31

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś też będzie takim wspaniałym koniem, który przeskoczy wszystkie przeszkody. Miał wsparcie dorosłych rumaków, ale miał też jedną cechę, bez której nie udałoby się tego osiągnąć – wiarę w siebie i swoje możliwości. To sprawiło, że wraz z pokonywaniem kolejnych przeszkód przyszedł sukces.

dla Pawła napisała Małgorzata

Młody źrebak – 30

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś, trenując, będzie rozwijał swe umiejętności i zdobędzie kondycję, aż weźmie udział w wyścigach championów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młody źrebak – 28

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś pozna ich wszystkie tajemnie, bo będą one również jego tajemnicami. Na razie, kiedy tylko mógł, przebywał w pobliżu, by słuchać, o czym rozmawiają dorosłe konie. Słuchał i uczył się. A przy okazji uczył się cierpliwości i szacunku dla młodszych i słabszych, bo taką właśnie miłością i szacunkiem otaczały go dorosłe, wielkie konie.

Autor: Ewa Damentka