Księżyc wyszedł zza chmur – 75

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Kroczyła dumnie przez kamienną podłogę, a głowę miała uniesioną wysoko. Była wyraźnie kimś ważnym, a postawą demonstrowała swoją pozycję i widać było, że oczekiwała uznania i podziwu.

Autor: Gwiazdeczka

Księżyc wyszedł zza chmur – 74

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Wszyscy na nią czekali, bo wiedzieli, że przybędzie. Bardzo chcieli ją poznać i usłyszeć, co ma do powiedzenia.

Autor: Gwiazdeczka

Księżyc wyszedł zza chmur – 73

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Był to krasnoludek, który wyraźnie pomylił bajki i pomimo swego niewielkiego wzrostu i sympatycznego wyglądu, w tych okolicznościach wyglądał tajemniczo i wzbudzał postrach.

Autor: Gwiazdeczka

Księżyc wyszedł zza chmur – 72

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Pomimo mrocznych okoliczności zdawała się ona być nastawiona pokojowo. Z jej oczu bił życzliwy blask, a swoim uśmiechem zjednywała sobie tłumy.

Autor: Gwiazdeczka

Księżyc wyszedł zza chmur – 71

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Była to znana wszystkim wiedźma, która czasem spełniała życzenia. Czy tak miało być i tym razem, dopiero się wszyscy o tym przekonają.

Autor: Gwiazdeczka

Księżyc wyszedł zza chmur – 70

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Postacią okazała się piękna tancerka, która przybyła tu, aby uświetnić tę noc swoim występem.

Autor: Gwiazdeczka

Księżyc wyszedł zza chmur – 69

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Był to wysoki, postawny mężczyzna, w długim, czarnym skórzanym płaszczu. Włosy, zalizane do tyłu, połyskiwały w świetle księżyca. Trzymał w dłoniach bat, a na nogach miał czarne buty, z których przebijały czerwone jak krew szpony.

Autor: Gwiazdeczka

Księżyc wyszedł zza chmur – 68

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Sylwetka tajemniczej postaci do złudzenia przypominała niedźwiedzia i wzbudziła postrach wśród mieszkańców zamku. Faktycznie był to niedźwiedź, lub prawie był, ponieważ był to człowiek w niedźwiedzim przebraniu, który zabłąkał się po festynie i nie mógł znaleźć drogi do domu.

Autor: Gwiazdeczka

Księżyc wyszedł zza chmur – 67

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Nie pierwszy raz się tu pokazała. Ludzie opowiadali o dziwnej zjawie, która nocą straszy w zamku. Nikt jednak nie miał odwagi przekonać się, kim jest naprawdę ów nocny człowiek.

Autor: Gwiazdeczka

Księżyc wyszedł zza chmur – 66

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Rzucała potężny, złowrogi cień, mrożący krew w żyłach. Jego kształt był niewyraźny i zmieniał się co chwilę. Przywodził na myśl najstraszniejsze horrory. Kiedy jednak podeszło się bliżej, okazało się, że to Antek, syn dozorcy, bawił się w zamkowego ducha.

Autor: Gwiazdeczka