Delikatna mgiełka – 88

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły leżało mnóstwo śmieci. Mocno zaburzały one iście sielankowy nastrój tego poranka. Panoszyły się wszędzie, jakby chciały zawładnąć całym krajobrazem. Wystarczyło jednak parę chwil, by je uprzątnąć i nie było po nich śladu. Słońce wschodziło od zawsze i dziś, jak zwykle, ukazywało prawdziwe piękno przyrody i świata.

Autor: Gwiazdeczka

Delikatna mgiełka – 87

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły leżał gruby i długi wąż. Nikt nie zwracał na niego uwagi, co mu odpowiadało. Chciał mieć święty spokój. Spał smacznie, a promyk słońca delikatnie muskał jego lśniącą białą łuskę.

Był zmęczony, ale zadowolony, że dotarł do brzegu rzeki. Przepłynął szmat drogi i zasłużył na godny odpoczynek.

Autor: Gwiazdeczka

Delikatna mgiełka – 86

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły przycumowała mała łódka. Była śliczna, a jej mały żagielek filuternie falował, raz na jedną, raz na drugą stronę. Łódka była pusta, ale zdawała się świetnie sobie radzić w pojedynkę.

Autor: Gwiazdeczka

Delikatna mgiełka – 85

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły siedziała piękna kobieta, a może Syrena… Patrzyła na wschodzące słońce i była szczęśliwa.

Jej ciało spowijała mgła, a słońce tańczyło w jasnych puklach jej włosów. Wyraźnie na kogoś czekała, ponieważ raz po raz spoglądała w kierunku drogi prowadzącej na brzeg rzeki.

Czekała tak już dość długo i naprawdę trudno było zrozumieć, kto mógłby pozwolić tak pięknej istocie czekać na siebie.

Autor: Gwiazdeczka

Delikatna mgiełka – 84

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły cichutko wylądował szybowiec. Miękko opadł na łąkę, znikając w oparach mgły. Skowronek przestał śpiewać i z uwagą przyglądał się zdarzeniu. Czy szybowiec wylądował tu przypadkowo? Czy coś przykuło jego uwagę? Czy po prostu wcześniej już obrał sobie za metę to miejsce? A może są to tylko wyobrażenia skowronka?

Autor: Gwiazdeczka

Delikatna mgiełka – 83

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły siedział duży rudy kot i podziwiał ptasiego śpiewaka. Normalnie pewnie by spał, ale obudziła go ta muzyka i, sam się sobie dziwiąc, słuchał jej jak zaczarowany. Pomyślał, że jako kot powinien pewnie polować na skowronki, a nie podziwiać jego trele. Dobrze, że nie widzą go inne koty. Uznał, że ponieważ jest miło i przyjemnie, to pytaniem o polowanie na skowronki na razie nie będzie zawracał sobie głowy.

Autor: Gwiazdeczka

Delikatna mgiełka – 82

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły można było odnaleźć spokój i harmonię. Skowronek codziennie rano śpiewem witał wschodzące słońce. Rzeka płynęła gładko, zawsze w tym samym kierunku, a łąki otulała urocza mgła.

Autor: Gwiazdeczka

Delikatna mgiełka – 81

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły przychodziły do głowy najlepsze pomysły. Tak to się właśnie działo i trudno było powiedzieć dlaczego. Może urok tego miejsca, może śpiew skowronka to sprawiały. Tak czy inaczej, wiedzieli o tym wszyscy i chętnie przybywali tu, kiedy potrzebowali natchnienia. Potem wracali do domów odmienieni i uśmiechnięci i z pełnym zapałem przystępowali do realizacji najśmielszych marzeń.

Autor: Gwiazdeczka

Delikatna mgiełka – 80

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły czas jakby się zatrzymał. Leniwie oplatał wczesny poranek, niczym zaspany borsuk po przebudzeniu. Nigdzie mu się nie śpieszyło, delektował się chwilą. Wiele przeszedł, a takie magiczne chwile lubił najbardziej. Zwalniał wtedy, w nadziei że pomoże to komuś zauważyć, jaki świat jest piękny.

Autor: Gwiazdeczka

Delikatna mgiełka – 79

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły siedział stary mężczyzna, który zamyślonym wzrokiem błądził po tym niezwykłym krajobrazie.

Był wyraźnie wzruszony śpiewem skowronka, a po jego śniadej, pokrytej sędziwymi zmarszczkami twarzy płynęła łza.

Autor: Gwiazdeczka