Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, zegar czasu zaczął już odliczanie. Wtedy nie były to jeszcze sekundy, ale inne regularne jednostki. Czas płynie, więc warto zrobić coś pożytecznego.
Autor: Adam
ćwiczenia literackie
Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, zegar czasu zaczął już odliczanie. Wtedy nie były to jeszcze sekundy, ale inne regularne jednostki. Czas płynie, więc warto zrobić coś pożytecznego.
Autor: Adam
Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, po mokradłach spacerowała samotna zielona jaszczurka. Była dość duża i przerażała innych swoimi żółto-zielonymi ślepiami. Każde mniejsze, a nawet i większe zwierzęta uciekały na jej widok, gdzie pieprz rośnie. Gadzina robiła się smutna, nie rozumiejąc, dlaczego inni tak jej unikają. Najgorzej było wieczorem, kiedy słońce całkowicie zachodziło, a na mokradłach panowała ciemność. Wtedy samotna popłakiwała za czymś, czego pragnęła, a czego nie rozumiała. Wędrowała przed siebie i była tak pogrążona w smutku i rozpaczy, że jej ciało zaczęło być suche, bo ubywało w nim wody. Pewnej nocy, po wielogodzinnej wędrówce, będąc na zielonej łące, padła z wycieńczenia. Zasnęła, zanim wzeszło słońce. Jednak nikt by nie przypuszczał, że ten dzień będzie tym, który całkowicie odmieni jej życie. Po południu pojawił się nad nią długi cień. Jaszczurka nie była w stanie unieść głowy, żeby się mu przyjrzeć. Okazało się, że był to młody nastoletni człowiek. Chłopiec powiedział – „Jakie ładne zwierzątko, chyba je zaadoptuję”. Miał ze sobą wiaderko z wodą, do którego włożył jaszczurkę. Gadzina nie stawiała żadnego oporu, ponieważ powierzyła już swój los innym. Jednak jej życie u ludzi stało się sielanką. Była bardzo dobrze karmiona, pielęgnowana i czasem głaskana, całowana i przytulana. Wkrótce wiedziała, że warto było przejść tyle trudu, aby teraz żyć w niebie, jakie zaoferowali jej ludzie, u których mieszkała do końca swojego życia.
dla Janusza napisał Sokolik
Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, żył sobie smok, który był stróżem wielkiego zamku. Strzegł go dzień i noc. Podobnie ludzie budują w sobie granice bezpieczeństwa, które ich strzegą.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, świtała nadzieja, że tak zawsze będzie, że świat był, jest i zawsze będzie młody. Każda gwiazda czuła się młoda, widziała jasno i słyszała wibracje całego świata. Gwiazdy sumiennie wykonywały swoje obowiązki, a planety, odpowiadając im miłością i swoim przywiązaniem, krążyły wokół nich. Podobne konstelacje i układy były wszędzie, każde z nich jednak było trochę inne.
W układzie słonecznym większość planet była radosna i pogodna. Nawet markotny Pluton rozchmurzał się, gdy widział uśmiechnięte Słońce. Tylko Merkury był wiecznie niezadowolony i żądał, by Wenus stała się jego księżycem. Mówił, że powinna, bo Ziemia ma Księżyc, a Merkury powinien mieć ją. Wenus prawie uwierzyła i gotowa była przybliżyć się do niego, ale powstrzymał ją mądry Jowisz, który wytłumaczył jej, że to Merkury powinien zabiegać o nią. Że zazdrości Ziemi, bo każda planeta chciałaby mieć tak silne i mocne małżeństwo, tak ciekawy związek, jaki tworzą ze sobą Ziemia i Księżyc, który robi to, co zawsze powinien robić starający się kawaler, czyli krąży dookoła i zabiega o uwagę swojej wybranki.
Autor: Ewa Damentka
Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, Pan Bóg, przechadzając się po rajskim Edenie, rozdawał zwierzętom umiejętności i talenty.
Osłu dał upór, wołu wytrwałość, koniowi siłę, bykowi moc, owcy runo, a człowiekowi rozum i wolną wolę, aby czynił sobie Ziemie poddaną i mógł zmieniać świat…
Kiedy dokonał swego dzieła uśmiechnął się, gdyż widział, że jego praca daje dobre efekty.
Autor: Jan Smuga
Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, pewna Wróżka Zębuszka z niecierpliwością wyczekiwała, aż pojawią się na nim dzieci. Nie mogła się doczekać, kiedy po cichutku będzie zakradać się do ich pokoików i niezauważona przez nikogo dyskretnie zbierze przygotowane wcześniej przez maluchy mleczne ząbki. W zamian za nie była gotowa zostawić każdemu dziecku specjalny czarodziejski prezencik przewiązany srebrną kokardą.
Autor: Gwiazdeczka
Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, odśnieżanie nie było jeszcze konieczne. Też nie wszędzie na świecie jest śnieg. To dziwne, bo wszędzie powinien być śnieg, przynajmniej przez całą zimę. Wtedy wszędzie można by było jeździć na sankach.
Autor: Adam
Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, mały chłopiec bawił się na piaszczystej drodze. Rysował patykiem na piasku dom. W jego głowie tworzyło się wyobrażenie owego domu. Nie przywiązywał do tego uwagi, więc później nie zauważył, że obraz domu pozostał w nim i wraz z nim wzrastał.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, entropia wskazywała na wszechobecny chaos. Obowiązywały prawa fizyki, mimo że nie miał kto ich nawet odkryć. Jak niesamowicie rozwinęło się życie i nauka, skoro trochę już wytłumaczono ten początek wszystkiego, sprzed miliardów lat.
dla Janusza napisała Małgorzata
Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, na świecie nie było jeszcze biurokracji, kierowników i urzędników. Ba, nawet nie było jeszcze ludzi.
Kolorowe masy energii przepływały, łączyły się i rozdzielały. Nawet nie wiemy, czy lubiły się nawzajem i czy miały jakąkolwiek świadomość.
Mijały wieki, tysiąclecia i eony…
W końcu czas ocknął się z rozleniwienia, sprężył się w sobie i określił pierwszy cel, potem kolejne. Wyznaczał zadania sobie, planetom i gwiazdom. Początkowo kierował się tylko wewnętrznym odczuciem, z czasem przekonał się, że wszystko ma swój sens i zaufał Bożemu Przewodnictwu.
Stopniowo wszechświat zaczął zapełniać się mieszkańcami, którzy myśleli, słyszeli, widzieli i czuli. Większość z nich mieszkała na własnych planetach, ale niektórzy zwiedzali kosmos, by zbierać doświadczenia z różnych światów.
Dzięki tej różnorodności powstało wiele dobrego i świat rozwija się dalej.
Autor: Ewa Damentka