Czerwona papryka – 41

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem żółta, pomarańczowa i zielona papryka zaczęły ją zagadywać. Były zazdrosne o pomidora i chciały, żeby to im poświęciła całą swoją uwagę.

Autor: Ewa Damentka

Czerwona papryka – 40

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem on przemówił do niej: „jesteśmy bardzo różnymi warzywami, ale należymy do tej samej botanicznej rodziny. Mimo że różnimy się wizualnie, są między nami podobieństwa w budowie. Ty i ja jesteśmy zaliczani do jagód i cudownie ze sobą współgramy. Smakowo i kolorystycznie. Więc, myślę że jesteśmy krewniakami”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Czerwona papryka – 39

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem niespodziewanie zasnęła z powodu nadmiaru oczekiwań i przyśnił się jej niezwykły sen o przecierze pomidorowym. A kiedy się obudziła, wspólnie z pomidorem postanowili otworzyć restaurację pomidorowo-paprykową, gdzie każdy będzie mógł powąchać wszystkie produkty przed ich zastosowaniem, zanim trafią na jego talerz w postaci gotowego dania.

Autor: Gwiazdeczka

Czerwona papryka – 38

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem jej uwagę odciągnął nowy zapach, który pojawił się w kuchni. Rześki i intrygujący. Nie tylko ona zwróciła na niego uwagę. Wszyscy przyglądali się przybyszowi. Tymczasem właściciel tego zapachu, ogórek małosolny, leżał na talerzyku i lękliwie rozglądał się dookoła. Bał się reakcji innych warzyw, a szczególnie obawiał się, jak przywitają się z nim inne ogórki. Te jednak szybko rozwiały jego wątpliwości i powiedziały, że choć dokonał olbrzymiej transformacji, to nadal jest jednym z nich.

Autor: Ewa Damentka

Czerwona papryka – 37

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem zawstydziła się. Był bardzo kształtny, okrągły, czerwony, bez żadnej plamki i ogromnie pociągający. Rumieniec oblał jej lico. On zauważył to. Przybliżył się do niej, wziął ją pod rękę i dalej poszli razem przez życie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Czerwona papryka – 35

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem ogrzał ją promień słońca. Poczuła jego ciepło i rozgrzała się. Pomidor nie był już jej potrzebny. Cała oddała się słonecznej pieszczocie. Nawet nie zauważyła, że pomidor przyglądał się jej z zainteresowaniem. Słońce i ciepło były dla niej najważniejsze. Pogrążyła się w słonecznej kąpieli i ekstazie, jaką niósł ze sobą dotyk delikatnych promieni.

Autor: Ewa Damentka

Czerwona papryka – 34

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem pomidor, chcąc poderwać rumianą paprykę, odezwał się pierwszy i rzucił niewinny żarcik. Papryka nabrała jeszcze czerwieńszych rumieńców i zalotnie zatrzepotała rzęsami. Jak to w bajkach bywa, ich znajomość pięknie się rozwinęła. Niestety, warzywa mają dość krótki termin przydatności do spożycia, więc ich baśń zakończyła się słowami: „żyli krótko, lecz szczęśliwie”.

Autor: Małgorzata

Czerwona papryka – 33

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem dojrzały pomidor został drobno pokrojony i dodany do białego serka, by chwilę potem razem z nim wylądować na kanapkach zjadanych ochoczo przez małe dzieci.

A czerwona papryka z uwagą zaczęła przyglądać się kolejnemu dojrzałemu pomidorowi.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Czerwona papryka – 32

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem cytrynowe drzewko, wzrastające tuż obok, szepnęło papryce, żeby uważała na pomidory, ponieważ wyrastają w innej glebie i mogą mieć niecne zamiary.

Papryczka nie znała słowa „niecne” i powąchała pomidora. Nigdy tego nie żałowała, ponieważ jego zapach był dla niej jednym z najwspanialszych, jakich życiu doznała.

Autor: Gwiazdeczka