Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć mama tyle razy prosiła, by tego nie robiła. Wolała widzieć swą córkę energiczną i z przytomnym wzrokiem. Tyle jest przecież do zrobienia, a wesele zbliża się siedmiomilowymi krokami.
Autor: Gwiazdeczka