Stary człowiek – 27

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał swoim rowerem objechać całą Polskę. Objechał tylko swoje miasto, bo rower wtedy odmówił posłuszeństwa. To był dobry początek, bo rowerzysta został później kolarzem.

Autor: Adam

Stary człowiek – 26

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał być blisko zwierząt, zaprzyjaźnić się z nimi, zrozumieć ich język. Ale wtedy pochłaniały go inne sprawy… A potem, to ta dziewczyna o malinowych ustach wypełniała jego umysł, serce. Wtedy żył tylko nią…

Autor: Stokrotka

Była malutka – 92

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć na co dzień była bardzo pracowitą osóbką. Zwykle dwoiła się i troiła, aby zaspokoić wszystkie, nawet wyjątkowo wyszukane, potrzeby członków jej rodziny. Dziś jednak obudziła się jakby odmieniona. Jej ciałko odprężyło się i przejęło ster nad jej pragnieniami.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 25

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał mieć własną stadninę. Marzył o tym, by ujeżdżać brykające źrebaki. Myślał, że dzięki temu zaprzyjaźni się z nimi i staną się przyjaciółmi na całe życie.

Autor: Ewa Damentka

Stary człowiek – 24

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał bardzo szybko dorosnąć. Myślał, że jak będzie dorosły, to będzie mógł robić wszystko, co tylko zechce. Miał kilku przyjaciół, z którymi dobrze się rozumiał i miło spędzał czas. Chłopcy raz w tygodniu sprawdzali swój wzrost, stojąc zawsze pod tym samym drzewem i nanosząc na nim znaki. Sprawiało im ogromną radość, kiedy znaczki powoli pięły się na pniu drzewa. Biegali szczęśliwi po lesie, czując, że powoli stają się dorośli.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 23

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał wciąż biegać. Miał potrzebę ciągłego ruchu, czego rodzice nie ograniczali. Wychodzili z nim na spacery. Jeździli na wycieczki rowerowe, aż przyszedł czas, gdy chłopiec zaczął się wyciszać i panować nad własną energią. Dziś jest pogodnym starszym panem i z życzliwością przygląda się brykającym źrebakom oraz rozkosznym małym dzieciom.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Stary człowiek – 22

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał jeździć konno. Wspomniał słowa swojego ojca, który często powtarzał, że nigdy nie jest za późno, żeby się czegoś nauczyć.

Autor: Małgorzata

Była malutka – 90

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć właściwie nie obchodziło jej, co się poza nią dzieje. Była przecież pępkiem świata. Nonszalancko podchodziła do otoczenia, wyraźnie pokazując rodzaj łaski, której dostępował każdy, na kogo padł jej królewski wzrok.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 21

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał zwiedzać świat. Spakował swój dobytek do małego plecaczka i wyruszył w drogę. Szedł dobrą godzinę, gdy zabolały go nóżki. Usiadł przy drodze, otworzył plecaczek, bo chciał zjeść kanapkę i zobaczył, że jej tam nie ma. Zapomniał ją spakować. Rozpłakał się wtedy żałośnie. Zaskoczony poczuł, jak przytula go dziadkowe ramię i usłyszał pytanie, czemu płacze? Odpowiedział, że z głodu. Dziadek przytulił go jeszcze mocniej i dał kanapkę. Gdy malec się najadł, dziadek powiedział, by pamiętał, żeby bardziej starannie dobierać rzeczy, jeśli znowu zechce uciec z domu, by zwiedzać świat. „Skąd wiesz” – wyjąkał wnuk. „Sam to robiłem w twoim wieku” – odpowiedział śmiejący się dziadek. Gdy mały odpoczął, poszli jeszcze wspólnie zwiedzić kawałek świata, a następnie wrócili do domu.

Autor: Ewa Damentka