Delikatna mgiełka – 79

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły siedział stary mężczyzna, który zamyślonym wzrokiem błądził po tym niezwykłym krajobrazie.

Był wyraźnie wzruszony śpiewem skowronka, a po jego śniadej, pokrytej sędziwymi zmarszczkami twarzy płynęła łza.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 35

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał nauczyć się jeździć konno. Był jednak bardzo niecierpliwy i nauka szła ciężko. Chłopiec chciał wskoczyć na największego i najszybszego konia i cwałować jak w westernie.

Pierwszy koń, na którego wsiadł, był spokojny i niewielki, a nawet na nim ciężko było mu jeździć. Chyba wyczuwał nerwowość jeźdźca i nie zamierzał z nim współpracować. Wtedy trener wytłumaczył chłopcu, żeby popracował nad swoim wewnętrznym spokojem, bo kiedy opuści oczekiwania i poczuje to piękne zwierzę, które dosiada, nauka stanie się przyjemna i efektywna. Chłopiec zaufał doświadczonemu mężczyźnie i wkrótce jego marzenie się spełniło.

Autor: Gwiazdeczka

Szczęście matki – 13

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach pojawiła się ciekawość, gdy zobaczyło leżącą na dywanie książeczkę. Wzięło ją do rączek, zaczęło obwąchiwać i gryźć. Książeczka była mięciutka, a silikon był trudny do zniszczenia. Książeczka posłuży jeszcze długi czas. W przeciwieństwie do tej pluszowej, która dawno została poszarpana, ale nie można jej wyrzucić, bo za każdym razem dziecko głośno protestuje i tuli ją do serca. A następnie zasypia z nią w ramionach i przez sen dalej ją podgryza.

Autor: Ewa Damentka

Była malutka – 99

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć mama tyle razy prosiła, by tego nie robiła. Wolała widzieć swą córkę energiczną i z przytomnym wzrokiem. Tyle jest przecież do zrobienia, a wesele zbliża się siedmiomilowymi krokami.

Autor: Gwiazdeczka

Szczęście matki – 12

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach pojawił się błysk. W rogu pokoju stał rower. Był to duży rower i miał ogromne koła. Dziecko przypełzło do roweru i z małej odległości obserwowało urządzenie. Najciekawsze były błyszczące światła, które natychmiast trzeba było dotknąć ręką. Natomiast nos dziecka musiał dotknąć opony.

dla Patrycji napisał Adam

Stary człowiek – 34

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał jeździć na nartach. Udało mu się spełnić dziecięce marzenie. Dziś jest wytrawnym narciarzem i co roku jeździ w góry, żeby wyszumieć się na górskich stokach, dzięki czemu do późnego wieku zachował sprawność. Jak mówi przysłowie, trening czyni mistrza.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Była malutka – 98

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć nigdy nie można być pewnym, co się wydarzy. „Pożyjemy, zobaczymy” – pomyślała i przeciągnęła się z rozmachem, unosząc wysoko swoje smukłe ramiona.

Autor: Gwiazdeczka