Stary człowiek – 38

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał po prostu biegać. Byle gdzie, byle z kim, po prostu biegać.

Autor: Adam

Delikatna mgiełka – 81

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły przychodziły do głowy najlepsze pomysły. Tak to się właśnie działo i trudno było powiedzieć dlaczego. Może urok tego miejsca, może śpiew skowronka to sprawiały. Tak czy inaczej, wiedzieli o tym wszyscy i chętnie przybywali tu, kiedy potrzebowali natchnienia. Potem wracali do domów odmienieni i uśmiechnięci i z pełnym zapałem przystępowali do realizacji najśmielszych marzeń.

Autor: Gwiazdeczka

Szczęście matki – 18

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach pojawił się śpiący piesek. Pies przed chwilą wrócił z roweru, więc był bardzo zmęczony. Dzisiejszym zadaniem psa było trzymanie się okolic przedniego koła roweru, którym jechał jego pan. Zadaniem pana było utrzymanie równego tempa jazdy. Dziecko było nieco zdziwione, że pies śpi, a nie trąca go mokrym nosem i delikatnie zaczepia.

Autor: Adam

Stary człowiek – 37

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał brykać jak młody źrebak. Nie tylko chciał, ale i to robił. Z nostalgią pomyślał o tym, ile kłopotów i zmartwień przysparzał przez to swoim rodzicom.

Autor: Ewa Damentka

Szczęście matki – 17

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach pojawiło się zaciekawienie, gdy do pokoju weszła ciocia ze swoim dzieckiem, które posadziła na dywanie. Szczęście matki szybko samo położyło się na dywanie. Obie matki siedziały przy kawowym stoliku, delektując się kawą i ciasteczkami, a ich Szczęścia przyglądały się sobie uważnie i wkrótce zgodnie zaczęły się ze sobą bawić.

Autor: Ewa Damentka

Delikatna mgiełka – 80

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły czas jakby się zatrzymał. Leniwie oplatał wczesny poranek, niczym zaspany borsuk po przebudzeniu. Nigdzie mu się nie śpieszyło, delektował się chwilą. Wiele przeszedł, a takie magiczne chwile lubił najbardziej. Zwalniał wtedy, w nadziei że pomoże to komuś zauważyć, jaki świat jest piękny.

Autor: Gwiazdeczka

Szczęście matki – 16

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach pojawiło się pragnienie. Pragnienie dotarcia do wszystkich matek. Siedziało na krześle i z całej swojej świadomości wysyłało do nich niewidzialne listy miłosne. Pachniały różą i jaśminem. Były delikatne i lekko uwodzicielskie. Frunęły między cząsteczkami materii i niczym dobre Anioły dotykały ciepłą treścią nawet najbardziej okaleczone serca matek.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 36

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał latać. Budował prowizoryczną paralotnię, której możliwości testował, zbiegając ze wzgórza. Dziewczęta patrzyły z podziwem na jego wyczyny, gdy któregoś razu udało mu się wzbić na kilka metrów do góry. Może teraz jedynie powspominać te podniebne szaleństwa. Dziś nie ma już takich pomysłów, a lata jedynie samolotem.

Autor: Małgorzata

Szczęście matki – 15

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach widać było ciekawość. Tyle rzeczy do poznania, tyle świata do zdobycia. Popatrzyło uważnie na matkę i zdecydowało, że najpierw zdobędzie jej serce, a wtedy bezpiecznie zacznie poznawać i zdobywać resztę świata. Szczęście matki nie wiedziało jeszcze, że to matczyne serce zdobyło już dawno, i że jej miłość potrafi wszystko, nawet przenieść góry, jeśli taka będzie potrzeba. Popatrzyło w oczy matki i samo poczuło wielką miłość w swoim serduszku – miłość do swojej mamy – świeżą, niewinną, czystą i mocną.

dla Patrycji napisała Brzozowa Bajdulka