Dawno dawno temu – 21

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, entropia wskazywała na wszechobecny chaos. Obowiązywały prawa fizyki, mimo że nie miał kto ich nawet odkryć. Jak niesamowicie rozwinęło się życie i nauka, skoro trochę już wytłumaczono ten początek wszystkiego, sprzed miliardów lat.

dla Janusza napisała Małgorzata

Dawno dawno temu – 20

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, na świecie nie było jeszcze biurokracji, kierowników i urzędników. Ba, nawet nie było jeszcze ludzi.

Kolorowe masy energii przepływały, łączyły się i rozdzielały. Nawet nie wiemy, czy lubiły się nawzajem i czy miały jakąkolwiek świadomość.

Mijały wieki, tysiąclecia i eony…

W końcu czas ocknął się z rozleniwienia, sprężył się w sobie i określił pierwszy cel, potem kolejne. Wyznaczał zadania sobie, planetom i gwiazdom. Początkowo kierował się tylko wewnętrznym odczuciem, z czasem przekonał się, że wszystko ma swój sens i zaufał Bożemu Przewodnictwu.

Stopniowo wszechświat zaczął zapełniać się mieszkańcami, którzy myśleli, słyszeli, widzieli i czuli. Większość z nich mieszkała na własnych planetach, ale niektórzy zwiedzali kosmos, by zbierać doświadczenia z różnych światów.

Dzięki tej różnorodności powstało wiele dobrego i świat rozwija się dalej.

Autor: Ewa Damentka

Malutkie dziecko – 38

Malutkie dziecko uśmiechało się i gaworzyło. Wyciągało rączki do swoich rodziców i patrzyło na nich z ufnością. Przyglądało się im bardzo uważnie, jakby chciało nauczyć się ich wyglądu. Zapamiętać na całe życie. Rozanieliło się, gdy oni uśmiechnęli się do niego, a mama wzięła na ręce i przytuliła do serca.

Autor: Ewa Damentka

Dawno dawno temu – 19

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, myśli wesołe walczyły ze smutnymi. Wiadomo, że gdy widzi się słońce, to jest wesoło. Deszcz powoduje, że jest chłodniej i w domu przy herbacie można pomyśleć o śniegu. Żeby odśnieżyć, trzeba wyjść z domu.

Autor: Adam

Dawno dawno temu – 18

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, nie istniało żadne konkretne życie. Z cząstek elementarnych, które nazywamy kwantami, tworzyła się rzeczywistość wyłaniająca się z oceanu nicości. To, że postrzegamy naszą Ziemię jako planetę, wydaje się wielkim cudem. Gdyby wielki wybuch spowodował inne ułożenie cząstek elementarnych, to być może by nas nie było. Mimo tego, że cząsteczki elementarne są do siebie podobne, stworzyły byty, które bardzo się różnią między sobą. Istnienie niektórych dużych istot, jak np. dziobaków w Australii wydaje mi się żartem natury, jaki mógł powstać dlatego, że powstał wszechświat. A on cały czas podlega ewolucji, której nie jesteśmy w stanie dostrzec za naszego życia, gdyż jest ono bardzo krótkie.

Ciała niebieskie występują w powiązaniu, współpracując ze sobą. Są często okrągłe, to jest ich wspólna cecha, lecz większość posiada cechy indywidualne. Ziemia bardzo różni się od ziemskiego Księżyca. Jedni widzą w powstaniu wszechświata Bożą Rękę, a inni postrzegają okoliczności jego powstania jako przypadek. Zmiany pojawiające się co jakiś czas na świecie, jak we wszechświecie, są zarówno pozytywne jak i negatywne. Straszne są trzęsienia ziemi, lecz wspaniałym efektem jest rozwój nowych gatunków roślin i zwierząt. Wszechświat istniał, istnieje i istnieć będzie, gdyż trudno wyobrazić sobie nie istnienie czegoś. Po prostu życie nie jest takie, jak mówi przysłowie.

Autor: AMK

Dawno dawno temu – 16

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, mały jeżyk zajadał ze smakiem czerwone jabłko, mlaszcząc przy tym niemiłosiernie. Z uwagą przyglądał się formowaniu wszechświata i marzył o tym, żeby pojawił się tu wkrótce inny jeż i dużo smacznych jabłek, aby mógł wraz z towarzyszem wspólnie delektować się ich wybornym smakiem.

Autor: Gwiazdeczka

Malutkie dziecko – 36

Malutkie dziecko uśmiechało się i gaworzyło. Wyciągało rączki do swoich rodziców i patrzyło na nich z ufnością. A kiedy znacznie podroo i potrafiło mówić, opowiedziało rodzicom o swoim pierwszym wspomnieniu, kiedy gaworzyło jako niemowlę, wyciągało do nich rączki i widziało ich kochające twarze.

Autor: Gwiazdeczka