Zakurzony samochód – 33

Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator mógł zauważyć, że wnętrze samochodu jest jakby dziwne.

Niby wszystko się zgadzało. Były fotele, kierownica, deska rozdzielcza i lusterko. Coś tu jednak nie grało. Wszystko było ustawione tyłem do kierunku jazdy, w taki sposób, że auto musiałoby jechać tyłem, używając jako oświetlenia drogi tylnych czerwonych świateł stopu.

Autor: Gwiazdeczka

Na dnie szuflady – 94

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia, która była bardzo ważna dla starej kobiety. Na zdjęciu znajdował się domek z ogródkiem, w którym spędziła najszczęśliwsze lata dzieciństwa.

Autor: Sokolik

Złota Rybka wolno płynęła – 9

Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie zobaczyła dużą jamę, bezpiecznie ukrytą wśród kamieni, a jednocześnie, dzięki szczelinom, dobrze napowietrzoną. Razem z partnerem wpłynęli do niej i Złota Rybka złożyła tam ikrę. Potem zajęli miejsce u wylotu jamy, by bronić do niej dostępu i chronić potomstwo przed niepowołanymi gośćmi. Wkrótce cała ławica młodych Złotych Rybek wypłynęła z jamy, by poznawać podwodny świat.

dla Krzysztofa napisała Ewa Damentka

Zakurzony samochód – 32

Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator docenił jego wartość. Auto, pomimo że brudne i stare, miało spory potencjał. Przy włożeniu pewnej pracy w ów pojazd, można było stać się posiadaczem sprawnego zabytku.

Autor: Adam

Złota Rybka wolno płynęła – 8

Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie znalazła tego wymarzonego, silnego, szybkiego, rozsiewającego frapujący zapach samca. Zaloty czas zacząć. Trącenie pyszczkiem jest niezłym wstępem. Później pozorowana ucieczka, gonitwy przez gąszcz roślin…

dla Krzysztofa napisała Ela

Złota Rybka wolno płynęła – 7

Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie spostrzegła kobietę, która miała wiele pragnień i marzeń. Te, których była świadoma, bardzo różniły się od tych, które były ukryte, bo bała się je zobaczyć. Lecz przyszedł dzień, kiedy odrzuciła tchórzostwo. Wypełniła ją odwaga i chęć poznania siebie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zakurzony samochód – 31

Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator wyczuwał, że jest w nim coś niezwykłego. Kilka razy chciał go niego podejść, żeby obejrzeć go z bliska, ale zawsze coś mu w tym przeszkadzało, zupełnie jakby świat chciał chronić samochód przez ciekawskimi natrętami.

Autor: Ewa Damentka