Księżyc wyszedł zza chmur – 67

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Nie pierwszy raz się tu pokazała. Ludzie opowiadali o dziwnej zjawie, która nocą straszy w zamku. Nikt jednak nie miał odwagi przekonać się, kim jest naprawdę ów nocny człowiek.

Autor: Gwiazdeczka

Czerwona papryka – 6

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem odezwał się por, tłumacząc bladej jak ściana pietruszce to nietypowe zainteresowanie papryki innym gatunkiem. Stwierdził, że dużą rolę odgrywa barwa, bo czerwony kolor, to kolor miłości i ognia, a oba warzywa mają swój gorący temperament. Właściwie to ta miłość zostanie spełniona, bo już za kilka chwil skończą razem w leczo.

dla Janusza napisała Małgorzata

Dawno dawno temu – 31

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, cztery zielone słonie zawiązywały sobie kokardki na ogonach. Bardzo się lubiły i były nierozłączne. Chodziły razem, z dumą prezentując zawiązane kokardy. Słonie były ogromne, i kiedy tak spacerowały, powolutku rozciągały wszechświat, aż urósł do niewyobrażalnych rozmiarów.

Autor: Gwiazdeczka

Czerwona papryka – 5

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem zauroczona jego dojrzałym aromatem postanowiła zaprosić go do wspólnego tworzenia peperonaty.

„To dopiero będzie uczta” – myślała z radością w sercu. Do udziału zaprosiła również swoje siostry: żółtą paprykę i małą, ale pikantną, papryczkę chili. Zaprosiła też cebulę, ząbki czosnku, oliwę z oliwek najwyższej jakości, z pierwszego tłoczenia, i zioła: bazylię oraz pieprz.

Wszystko, pokrojone i uduszone na patelni we wspólnym sosie, z dodatkiem oliwy, łyżeczki miodu lipowego pachnącego latem gorącym, upalnym i łyżeczkę białego octu winnego, co tworzyło danie cudownie barwne i pełne kulinarnej poezji.

Tylko jeść i zachwycać się współgraniem barw, smaków i aromatów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Księżyc wyszedł zza chmur – 66

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Rzucała potężny, złowrogi cień, mrożący krew w żyłach. Jego kształt był niewyraźny i zmieniał się co chwilę. Przywodził na myśl najstraszniejsze horrory. Kiedy jednak podeszło się bliżej, okazało się, że to Antek, syn dozorcy, bawił się w zamkowego ducha.

Autor: Gwiazdeczka

Dawno dawno temu – 30

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, pewien mężczyzna wyruszył w podróż życia. Postanowił zwiedzić każdy dostępny świat, każdą planetę, księżyc, kometę, czarną dziurę. Szwenda się więc po całym wszechświecie już kilka miliardów lat. Zorientował się, że podróż nigdy się nie zakończy, bo wszechświat ciągle rośnie, rozwija się. Więc spokojnie może przerwać podróż, żeby wrócić do domu i opowiedzieć żonie, co zobaczył. Powstrzymuje go jednak strach, co powie jego żona, kiedy zobaczy go po tak długiej przerwie.

dla Ireny napisała Ewa Damentka

Morskie fale – 74

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży co noc odbywało się coś na kształt uroczystej ceremonii, której głównym bohaterem był Ocean. Kiedy wszystko było gotowe, on zaczynał szumieć w anielski sposób i z każdej strony wyspy dało się słyszeć jego magiczne fale. Każdy, kto uczestniczył w tej celebracji, a nie wiadomo, czy komukolwiek było to dane, mógł poczuć się jak cząstka kosmosu, wirować przy melodii głębokiej wody i bez grawitacji przemierzać galaktyczną przestrzeń, będąc jednocześnie na rajskiej wyspie.

Autor: Gwiazdeczka

Czerwona papryka – 3

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem męska dłoń wyjęła pomidor z koszyka i zaczęła go kroić. Pachniał tak wspaniale, że czerwonej papryce aż zakręciło się w głowie z zachwytu. Nie protestowała więc, gdy męska dłoń również ją wyjęła z koszyka i pokroiła.

W sałatce wymieszały się aromaty kapusty pekińskiej, marchewki, pomidora, papryki i innych składników. Papryce i pomidorowi to nie przeszkadzało. Stworzyli wspólną więź, w którą się zanurzyli z radością.

Mężczyzna konsumujący tę sałatkę zastanowił się przelotnie, czemu jest smaczniejsza niż zwykle i jak ten efekt osiągnąć ponownie.

Papryce i pomidorowi to nie przeszkadzało. Trwali w swojej wiecznej miłości i pewnie nadal w niej tkwią.

dla Janusza napisała Ewa Damentka

Dawno dawno temu – 29

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, zegar czasu zaczął już odliczanie. Wtedy nie były to jeszcze sekundy, ale inne regularne jednostki. Czas płynie, więc warto zrobić coś pożytecznego.

Autor: Adam