Księżyc wyszedł zza chmur – 71

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Była to znana wszystkim wiedźma, która czasem spełniała życzenia. Czy tak miało być i tym razem, dopiero się wszyscy o tym przekonają.

Autor: Gwiazdeczka

Czerwona papryka – 14

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem czyjaś ręka chwyciła ją i położyła na kuchennym parapecie. Obok znalazł się też pomidor. Właścicielka tej ręki popatrzyła na nich z zadowoleniem i głośno powiedziała, że jak trochę dojrzeją na słońcu, to zrobi z ich pyszną sałatkę.

Autor: Ewa Damentka

Dawno dawno temu – 35

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, pewna ropucha wypuszczała w przestrzeń mnóstwo kolorowych marzeń, mając nadzieję, że będą się materializowały.

Jedno po drugim, starannie przygotowane, krążyły wokół i czekały na właściwy moment, aby zaistnieć. Ropucha dawała z siebie wszystko, puszczając wodze fantazji, aby wszechświat był zachwycający.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 452

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła z ciekawością, co ujrzy w środku.

W obszernym holu zobaczyła kilka dużych zdjęć przedstawiających twarze kobiet i mężczyzn. Dojrzałych, pięknych, emanujących ciepłem, radością i barwami życia. W kilku salach zgromadzono mniejsze zdjęcia, które pochodziły z wielu domowych archiwów uczestniczek spotkań klubowych.

Młoda kobieta oglądała je z radością. Przypomniała sobie, że miała dużo rodzinnych zdjęć, które leżały dotąd zapomniane. Wróciła do domu i wydobyła je z szuflad. Oprawione w ramki powiesiła na ścianach. Patrzyła na nie codziennie i cieszyła się wspomnieniami chwil spędzonych razem z bliskimi. Czuła się nasycona ich miłością i bogactwem serc.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Czerwona papryka – 13

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem zauważyła, że w dziale warzywnym supermarketu wzięłam w palce pachnące gałązki pomidorów.

Przypomniał mi się smak pomidorów zrywanych z krzaka, w pełnym słońca ogrodzie z dzieciństwa. Ciepłe od słońca pomidory trzymane w ręku wydzielały przepiękny zapach zapamiętany w moich zmysłach do dziś. Pachnące dojrzałością i świeżością wiatru. Opłukane zimną studzienną wodą, z kromką chleba posmarowaną przepysznym masłem z pełnego tłustego mleka, ubijanym w drewnianej maselnicy przez kochaną i wspominaną do dziś babcię Anię. Dbała o nas i naszą urodę. Piliśmy maślankę dla zdrowia i myliśmy w niej twarze dla urody. A potem moczyliśmy w niej stopy, które dzięki temu były jedwabiście gładkie, mimo biegania boso po polach i drogach. Do dziś miło wspominam wizyty w przydomowym warzywniku, gdzie z wysokich krzaków wspartych podporami czerwone dojrzałe pomidory spoglądały na płożące się pędy zielonych ogórków i wielkich pomarańczowych dyń. A wszystkiemu przyglądała się czerwona papryka.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Księżyc wyszedł zza chmur – 70

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Postacią okazała się piękna tancerka, która przybyła tu, aby uświetnić tę noc swoim występem.

Autor: Gwiazdeczka

Czerwona papryka – 12

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem do ogródka wszedł mężczyzna, zerwał pomidora z gałązki i włożył do koszyka. Zrozpaczona papryka zaczęła prosić ogrodnika, żeby go zostawił. Tak długo czekała, aż dojrzeje i tak bardzo chciała czuć jego piękny zapach. Zdążyła się już z nim zaprzyjaźnić, a tu taki zawód ją spotkał. Mężczyzna uśmiechnął się, słysząc te słowa. Wyjął pomidora z koszyka i położył obok dzielnej wojowniczki. „Już dobrze, dobrze” – powiedział – „nacieszcie się sobą, ile chcecie. Mam tu dużo innych pomidorów”.

Autor: Gwiazdeczka

Dawno dawno temu – 34

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, formowałam się i ja. Byłam bardzo młodziutka i myślałam, że zjadłam wszystkie rozumy. Teraz z sympatią myślę o swojej młodzieńczej ignorancji i uczę się, uczę się, uczę się. Zdaję sobie sprawę, że nie dam rady nauczyć się wszystkiego, co chcę. Poznać wszystkie ciekawe istoty i miejsca, zgłębić interesujące mnie tajemnice wszechświata. Więc już troszkę wyluzowałam. Uczę się nieśpiesznie. Pomalutku, małymi kawałkami. I cieszę się, smakuję każde nowe słowo, pojęcie, poznaną osobę, wyjaśnioną zagadkę. Zupełnie, jakbym stała się koneserem życia, smaków, zapachów, doznań, dźwięków i obrazów. A wszechświat ciągle się rozwija, więc jeszcze dużo nauki i dużo poznawania przede mną. Mam zabawę i ciekawe zajęcia do końca mojego długiego, zdrowego i szczęśliwego życia.

Autor: Ewa Damentka

Morskie fale – 76

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży dwie truskawki prowadziły żywą rozmowę, zastanawiając się, w jaki sposób się tu znalazły i jak wrócą do domu. Mimo tego zdezorientowania podobało im się na pięknej wyspie i postanowiły zostać tu na dłużej.

Autor: Gwiazdeczka

Czerwona papryka – 11

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem niespodziewanie pomidor odezwał się i zapytał, czego sobie życzy. Papryka zdziwiła się, że pomidor potrafi mówić. Zzieleniała z zaskoczenia. Odzyskała czerwoną barwę, gdy zielona kapusta powiedziała, że wszystkie warzywa potrafią mówić, a potakiwał jej z zapałem dojrzały kalafior.

Autor: Ewa Damentka