Nitki babiego lata – 101

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki.

W sierpniu urodził się Kay. Był cichy i grzeczny, inaczej niż typowy zodiakalny lew.

Kocham sierpień. Zawsze jest dla mnie miesiącem narodzin niezwykłego chłopca.

Autor: Kasia

Na ekranie – 62

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Jesteś świadomością”.

Tylko tyle i aż tyle. Dwa słowa, a tyle w nich treści. Czyżby to urządzenie elektroniczne wiedziało, co znaczą?

Autor: Gwiazdeczka

Lubię patrzeć na ludzi – 30

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a ja potrafię dostrzec to, czego inni nie widzą. Wielu ludzi dąży do wysokiej pozycji zawodowej, fortuny lub bycia w szczęśliwych związkach. Jednak nie wszyscy zdają sobie sprawę, że szczęście jest na wyciągnięcie ręki. Zależy ono głównie od nas samych. To wszystkie nasze cnoty, zalety i umiejętności mówią wiele o nas. Ta wiedza jest ważna, bo to pierwszy krok do realizacji naszych własnych marzeń.

dla Magdy napisał Sokolik

Nitki babiego lata – 100

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Rzeka znała doskonale wszystkie dwanaście miesięcy. Płynęła na tyle długo, żeby doświadczyć wszystkich ich odmian na przestrzeni długich lat. Ciekawa była, czy zmienią one swoje oblicze w przyszłości.

Autor: Gwiazdeczka

Lubię patrzeć na ludzi – 29

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a ja wybieram sobie jakąś dobrą miejscówkę i się im uważnie przyglądam. Bardzo lubię to robić w pociągu. Udaję, że śpię i obserwuję ich spod przymkniętych powiek. Potrzebuję ich. Urodziłem się bez instrukcji obsługi. Nie było jej przy mnie. Wiele lat szukałem jej w różnych miejscach, nie znalazłem. Teraz, obserwując ludzi, uczę się od nich. Widzę, że są różni i działają na rozmaite sposoby. Ja podpatruję. Wypróbowuję na sobie i sprawdzam, co mi pasuje. Jestem im wdzięczny za tę naukę, choć wiem, że oni nie są świadomi mojego istnienia.

Student Życia

Autor: Ewa Damentka

Dawno dawno temu – 50

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, dwa zagubione sny szukały swoich właścicieli. I chociaż jeszcze nigdzie nie było żadnych istot, one wiedziały, że do kogoś należą. Może przybyły tu z przyszłości i nie miały pojęcia, gdzie się teraz podziać?

Autor: Gwiazdeczka

Nitki babiego lata – 99

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Sierpień był dojrzałym miesiącem. Nie tak beztroskim jak maj, czy hałaśliwym jak lipiec. Nadchodził powoli i oddychał głęboko. Miał w sobie wiosnę i lato, i latem odchodził.

Autor: Gwiazdeczka

Lubię patrzeć na ludzi – 28

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a ja odgaduję, kim są, dokąd idą i o czym myślą. Wiele można wyczytać ze sposobu, w jaki się poruszają, w co są ubrani i co maluje się na ich twarzach. Można też się bardzo pomylić, oceniając ich przez pryzmat własnych doświadczeń i wyuczonych wzorów myślenia.

Autor: Gwiazdeczka

Lubię patrzeć na ludzi – 27

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a ja lubię ich obserwować. Kiedyś koneserzy starych samochodów jadący ulicami przyciągali mój wzrok szczególnie. Brali udział w pokazie samochodowych „antyków”. Odrestaurowane piękności. Na twarzach właścicieli malowały się pasja i troska, a w oczach światło miłości.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Nitki babiego lata – 98

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Z takiego opisu mógłby z powodzeniem powstać klasyczny landszaft, a jednak tak właśnie czarował sierpień. Był rzeczywisty i nieupiększony.

Autor: Gwiazdeczka