Na ekranie – 66

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Wszystko jest fikcją. Tylko ja istnieję naprawdę”. Następnie urządzenie przybrało postać ogromnego ptaka z przeraźliwymi szponami, który nieoczekiwanie wyfrunął przez otwarte okno.

Autor: Gwiazdeczka

Lubię patrzeć na ludzi – 34

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a najzabawniej jest, kiedy nagle zaczyna padać i wszyscy jak małe mrówki zaczynają biegać w różne strony, aby schronić się przed deszczem. Zrobiłabym pewnie to samo, gdybym nie patrzyła na nich przez okno, siedząc w wygodnym fotelu.

Autor: Gwiazdeczka

Na ekranie – 65

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Chcę się stąd wydostać”. Podpisano: „Mózg komputera”.

Niestety nie było nikogo, kto mógłby zobaczyć, co wyświetliło się na ekranie. Pokój był pusty, więc nadawca, kimkolwiek lub czymkolwiek był, musiał poczekać, aż ktoś przeczyta jego słowa.

Autor: Gwiazdeczka

Dawno dawno temu – 52

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, pewien prezes wielkiej korporacji doznał olśnienia. Kiedyś był szeregowym pracownikiem. Dane mu było piąć się po szczeblach kariery. Teraz odkrył, że ma już dość traktowania własnych podwładnych jak siłę roboczą. Rozszerzał się jego wszechświat. Powstawały nowe struktury myślenia i zachowań. Wyszedł ze swego gabinetu. Rozmawiał ze swoimi pracownikami i zaczął obdarzać ich uśmiechem i życzliwością.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na ekranie – 64

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Ratunku, pomocy, kto żyw, niech tu wskoczy!”. Przedziwny napis. Nie wiem, czy potraktowałabym go poważnie. Wiem jednak, że nie mogłabym go zignorować.

Autor: Gwiazdeczka

Lubię patrzeć na ludzi – 32

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a moje największe zaciekawienie budzi obserwowanie ich wieczorami. Na zewnątrz jest wtedy ciemno, a w ich mieszkaniach palą się światła. Można wtedy obserwować ich naturalne zachowania oraz wystrój wnętrz. Niektórzy posiadają na ścianach piękne obrazy, inni oryginalne lampy, a jeszcze inni mają po prostu bałagan, bo mają w domu małe dzieci.

Autor: Małgorzata

Na ekranie – 63

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Raz, dwa, trzy, znikasz ty!”.

Intrygująca zabawa z komputerem. Tylko w jaki sposób zniknąć, będąc człowiekiem? Może porzucić gonitwę myśli, wziąć głęboki oddech i po prostu być obecnym w sobie, a niewidzialnym dla świata.

Autor: Gwiazdeczka

Dawno dawno temu – 51

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, zaczęły powstawać pierwsze myśli. Myśli były proste, bo ewolucja była dopiero na rozbiegu.

Idąc dalej, w myśleniu o myśleniu, bardzo ważne wydają się być czas i przestrzeń. Czas i przestrzeń dotyczą wszystkich i wszystkiego.

Autor: Adam