Turkot kołowrotka – 17

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która zależała od wielu okoliczności. Zbyt wielu, niż bym chciała. Może jednak warto zajrzeć do tej jaskini, żeby przywitać się z naszą Prządką i podziękować jej za staranność i uwagę, z jaką snuje moją nić?

Autor: Ewa Damentka

Kustosz z zainteresowaniem – 58

Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.

Otworzył ją i zobaczył, że w środku piękny świerszcz gra na starych skrzypcach. Melodia była tak wzruszająca, że niewzruszony dotąd kustosz zapłakał.

Autor: Gwiazdeczka

Turkot kołowrotka – 16

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która była od zawsze i będzie się prząść po wieki. Po cichutku, pomalutku snuje delikatną nitkę. Kołowrotek wiedział, że to bardzo ważne zadanie. Nie zważał na to, że mało kto dostrzega jego pracę. Zajmował się tym, co najważniejsze i na co miał największy wpływ – własnym życiem.

Autor: Gwiazdeczka

Turkot kołowrotka – 15

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która raz była długa i mocna, a raz krótka i delikatna, łatwa do przerwania. Ten, kto się przed jaskinią zatrzymał i wszedł do środka, mógł mieć wpływ na to, w jaki sposób jest przędzona. Warto się więc czasem choć na moment zatrzymać.

Autor: Małgorzata

Kustosz z zainteresowaniem – 57

Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.

Otworzył ją i zobaczył, że w środku na małym krzesełku przy małym stoliczku siedzi malutki człowieczek i skupiony pisze coś w kajeciku. Jest to dziennik podróży, bardzo gruby i zapisany prawie do końca. Nawet nie zauważył, że ktoś otworzył pudło i mu się przygląda, zszokowany tym co zobaczył.

Autor: Gwiazdeczka

Turkot kołowrotka – 14

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która wskazywała, co komu pisane. Jednak odczytać jej nie było łatwo, a nawet bywało to niemożliwe. Każdy, kto tutaj trafił, nie mógł odczytać przyszłości. To nawet dobrze, bo dzięki temu życie było niespodzianką.

Autor: Sokolik

Lubię patrzeć na ludzi – 42

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a świat dookoła nas jest taki piękny. Każda sekunda jest ulotną chwilą, każdy dzień niepowtarzalny. Wielu ludzi nie dostrzega piękna wokół nas. Tak jest w filmie Forest Gump, gdy rozmawiał z Jenny, gdy była już bardzo chora. Opowiedział jej o zachodzie słońca na pustyni i porankach nad jeziorem, gdy biegł samotnie przez kraj.

Jako ludzie jesteśmy często zbyt zagonieni, zadufani i bezmyślni, by łapać te piękne chwile życia.

Pamiętam, jak byłem dzieckiem i miałem tak 6-7 lat. Fascynował mnie świat. Inaczej niż teraz odczuwałem zapachy, nowe smaki,. Nawet chodzenie boso po trawie było takim zmysłowym doświadczeniem. Dorosłe życie i przebyte doświadczenia zakładają nam filtry na nasze postrzeganie świata. Jak te buty, w których już nie czujemy rosy na trawie.

Autor: DarekS

W dolinie – 81

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, błyszczała błękitna tafla wody, wypełniając pomieszczenie po brzegi. Pokój wyglądał trochę jak akwarium, lecz woda tu falowała, zupełnie jakby ktoś poruszał izbą, niczym kwadratową zabawką.

Autor: Gwiazdeczka