Młoda kobieta – 410

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do klubu kultury na comiesięczne spotkanie Klubu Anonimowych Księżniczek. Organizacja działała prężnie. Już w wielu miejscach miała swoje filie, własne pokoiki w domach kultury i innych instytucjach. Kwestią czasu było, kiedy zdobędzie własny biurowiec.

„Co za obciachowa nazwa” – pomyślała z niesmakiem młoda kobieta. Była zła na przyjaciółkę, że kazała jej zjawić się na tym spotkaniu. Potem złość ustąpiła wielkiemu zdziwieniu. Wśród zebranych zobaczyła wiele znanych postaci, które wcześniej wydawały się jej nieosiągalne. Kątem oka zobaczyła, jak przyjaciółka przygląda się jej z nieukrywanym triumfem. „W co ona gra?” – przelotnie zastanowiła się młoda kobieta. Uznała jednak, że zajmie się tym później, bo teraz warto jednak skupić się na spotkaniu i dyskusji. Chciała zrobić dobre wrażenie i musiała bardzo uważać, żeby nie wyjść na głupią gęś przy tylu znanych osobistościach.

Autor: Ewa Damentka

Mróz malował – 70

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz, a biały świat wydaje się tak ciepły i bezpieczny, jak siedzenie w miękkim fotelu przy rozpalonym kominku. Czy tak faktycznie jest, można przekonać się, wychodząc z domu.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 409

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do nowo otwartego klubu. Przejrzała jego ofertę i uznała, że skorzysta z kilku zajęć. Dyskretnie się rozejrzała i uśmiechnęła. Miała wrażenie, że była tu jedyną pełnej krwi księżniczką. Postanowiła, że będzie jednak zachowywała się, jakby była zwyczajną osobą. Uznała, że nazwa „Klub Anonimowych Księżniczek” mobilizuje, by przestała choć w tym miejscu korzystać z przywilejów należnych jej z racji urodzenia w królewsko-książęcej rodzinie.

Autor: Ewa Damentka

Mróz malował – 69

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz. Tu, na samym środku drogi, stał stół, a zgromadzone przy nim postacie przygotowywały herbatkę. Biały Królik, ktoś tam, ktoś tam i Alicja. W krainie czarów rzecz jasna.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 408

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do biura maklerskiego.

– Szefie, skąd wzięła się ta nowa nazwa naszej firmy? – zapytała zwierzchnika.

– To pomysł naszego działu marketingowego – usłyszała w odpowiedzi.

Popatrzyła zaskoczona. Szef, widząc jej zdumienie, wyjaśnił:

– Podobno ta nazwa ma nam przyciągnąć nowych klientów. Jak na razie ruchu nie ma, ale pożyjemy, zobaczymy…

Młoda kobieta wzięła się do pracy. Pod koniec dnia musiała przyznać, że nowa nazwa rzeczywiście zaciekawia przechodniów. Kilkanaście osób weszło do środka, żeby zapytać, jaka firma mieści się pod tak intrygującym szyldem. Kilkoro z nich zostało nawet nowymi klientami.

Kobieta po raz pierwszy pomyślała z uznaniem o swoich koleżankach i kolegach z działu marketingowego. Zdecydowała, że odtąd będzie uważniej słuchała ich zaleceń.

Autor: Ewa Damentka

Mróz malował – 68

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz. Zmoknięta do suchej nitki dziewczyna stała pod oknem i błagalnym wzrokiem prosiła, by ją wpuścić do środka. Twierdziła na dodatek, że jest prawdziwą księżniczką. Chociaż szczerze mówiąc, bardziej dziwne było to, dlaczego była przemoknięta. Na dworze przecież ściskał mróz, a z jej ubrania kapała woda.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 407

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do agencji towarzyskiej, która przyjęła tak wdzięczną nazwę. Wcześniej rozglądała się na wszystkie strony, bo bała się, że zobaczy ją ktoś ze znajomych i nie uwierzy w zapewnienie, że ona tu tylko sprząta.

Autor: Ewa Damentka

Mróz malował – 67

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz. W zapadającym z wolna zmroku widać sylwetkę świeżo ulepionego bałwana. Uroczy Olaf tylko czeka, aż skończy się dzień i pod osłoną nocy zatańczy z radości, że dzisiaj narodził się przy pomocy kilku małych dziecięcych rączek.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 20

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się i lekko zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał się wyszaleć. Sprawiało mu wtedy wiele ra­dości bieganie bez celu. Czuł się wtedy znakomicie. To było przyjemne i odświeżające.

dla Daniela napisał AMK

Zadowolona kobieta – 38

Zadowolona kobieta usiadła w wygodnym fotelu i uśmiechnęła się do własnych myśli. Wreszcie czuła się nasycona. Do miłości, jaką obdarzali ją bliscy dołączyła miłość do samej siebie. Ta miłość rozmościła się w każdym zakątku jej jestestwa i przyniosła lekkość i dystans do samej siebie i do świata.

Autor: Danuta Majorkiewicz