Szelest liści brzmiał jak najpiękniejsza muzyka. Wydawało się, że porozumiewają się one ze sobą i wymieniają codziennymi ploteczkami. W pewnej chwili dziecko zaczęło odbijać piłkę w rytmie rozmowy szeleszczących liści. Gdy znudziła mu się ta zabawa, usiadło na piłce i wsłuchało się w ten szept. Wyglądało, tak jakby słuchało bajkę. Obserwująca je babcia uśmiechnęła się, bo słuchanie szeleszczących liści było jej ulubioną zabawą w dzieciństwie.
Autor: Ewa Damentka