Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.
Na prastarym brzegu Wisły czas jakby się zatrzymał. Leniwie oplatał wczesny poranek, niczym zaspany borsuk po przebudzeniu. Nigdzie mu się nie śpieszyło, delektował się chwilą. Wiele przeszedł, a takie magiczne chwile lubił najbardziej. Zwalniał wtedy, w nadziei że pomoże to komuś zauważyć, jaki świat jest piękny.
Autor: Gwiazdeczka