Młoda kobieta – 429

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do ogrodu swoich marzeń. Chyba tylko tak można nazwać przestrzeń, w której się znalazła. Olbrzymia wysoka sala, wielkie okna, mech na podłodze, donice z kwiatami i drzewkami, bluszcz porastający jedną ze ścian, strumyk płynący przez środek sali, śpiew ptaków dobiegający z głośników i gdzieniegdzie rozstawione stoliki i wygodne fotele. Kobieta zanurzyła się w jednym z nich, zamknęła oczy i odpłynęła. Gdy ocknęła się, zobaczyła na stoliku szklankę wody i kartę dań. Niespiesznie sięgnęła po nią. Kelner zjawił się po chwili. Kobieta złożyła zamówienie i znów zamknęła oczy. Zanurzyła się w śpiew ptaków, szmer strumyka, zapachy mchu, kwiatów i drzew. Była szczęśliwa. Dyskretnie przyglądała się jej inna kobieta, właścicielka lokalu. Pomyślała sobie, że całkiem dobrze udał się jej ten pomysł z aranżacją lokalu i jego nazwą. Miała nadzieję, że coraz więcej osób będzie zaglądało do jej Klubu Anonimowych Księżniczek.

Autor: Ewa Damentka