Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał latać. Marzył o tym, by poczuć się jak ptak i wznosić się nad ziemię wolny i niezależny. Często śnił sen o tym, że potrafi latać, ale musi to ukrywać przed ludźmi, żeby nie robić sensacji.
Czasem nie wytrzymywał i wznosił się lekko w górę, wprawiając w osłupienie tych, którzy to widzieli.
Autor: Gwiazdeczka