Stary człowiek – 44

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał biegać po kałużach. Była to jego ukochana zabawa. Gdy pewnego razu znienacka wskoczył w kałużę, rozbryzgując błoto wokół siebie, ubrudził się niemiłosiernie. Był zdziwiony, że rodzice zachowali spokój. Odtąd, gdy przestawał padać deszcz, ubierali go w płaszczyk przeciwdeszczowy oraz wyższe kalosze i wychodzili z nim na spacer, by mógł w kałużach wyskakać się do woli. Po powrocie do domu zasypiał szczęśliwy.

Dziś, przyglądając się brykającym źrebakom, wie, że gdy za młodu się wyskaczą i wyszaleją, w starszym wieku będą spokojne.

Autor: Danuta Majorkiewicz