Księga zaklęć cierpliwie czekała na partnera, który ją dopełni. Wiedziała, że jej olbrzymi potencjał może ujawnić się tylko przy właściwej osobie. Dokładnie więc przyglądała się biorącym ją do ręki czytelnikom, również tym, którzy wzięli ją całkiem przypadkowo. Choć niektórzy ludzie twierdzą, że przypadków nie ma.
Pewnego razu młody mężczyzna, który zawsze uważał, że wszystko, co dzieje się w jego życiu, zależy tylko od niego, wszedł do swojego gabinetu i na biurku zobaczył księgę zaklęć. Nie wierzył w czary, a jednak coś sprawiło, że ją otworzył. I stało się coś dziwnego. Poczuł, jakby coś prowadziło go jak po sznurku. Podejmował decyzje inne niż dotąd. Robił rzeczy, których dotąd unikał, bo uważał, że są niegodne prawdziwego mężczyzny. W pewnej chwili poszedł do kuchni. Ugotował obiad i gdy żona wróciła do domu, zaprosił ją do stołu. I korona mu z głowy nie spadła! Czuł się świetnie.
Autor: Danuta Majorkiewicz