Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży leżałam sobie, z niedowierzaniem chłonąc bajkową atmosferę otaczającej mnie scenerii.
Jeśli to sen, to chcę dalej śnić. Pozwolić, aby te same fale, które tak troskliwie liżą plażę, zadbały również o moje nagrzane słońcem stopy.
Gdyby okazało się, że nie śnię, a jestem tu i teraz ciałem i duchem, to nie chcę zasypiać, tylko karmić się wszechogarniającą mnie przestrzenią, niebem i powietrzem.
Autor: Gwiazdeczka