Złota Rybka wolno płynęła – 27

Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie pojawił się On – rekin, jej najlepszy przyjaciel. Dziwna zdawać się mogła taka przyjaźń, a jednak istniała naprawdę. Wystawiona na wiele prób, trwała niewzruszenie w morskiej głębinie. Była tak niezwykła, że wiadomość o niej przekazywały sobie wszystkie wodne stworzenia i wreszcie stała się legendą.

Autor: Gwiazdeczka

Księga zaklęć – 52

Księga zaklęć cierpliwie czekała na partnera, który ją dopełni. Wiedziała, że jej olbrzymi potencjał może ujawnić się tylko przy właściwej osobie. Dokładnie więc przyglądała się biorącym ją do ręki czytelnikom. Specjalnie wybrała miejsce na bibliotecznej półce, by nikt nie mógł jej wynieść i schować w swoim domu. Wiedziała, że wybrana przez nią osoba będzie musiała odwiedzać ją w bibliotece i przychodzić rzadko, od czasu do czasu, by nie zwracać na siebie uwagi. A dlaczego nie może mieć jej na własność? Księga aż wzdrygnęła się, gdy przypomniała sobie losy poprzednich wybranych, który obcowali z nią częściej. Żaden z nich nie umiał wyjść z pułapki władzy. Zamieniali się w potworne istoty, które dla swojej zabawy, nie bacząc na koszty, bawiły się światem i ludźmi. Tymczasem wraz z księgą powinni światu i ludziom pomagać. Również roślinom, zwierzętom, Ziemi i innym planetom. Księga uznała więc, że rzadsze spotkania mogą dać kolejnego wybrańcowi szansę zrealizowania tego zadania.

Nagle przerwała swoje rozmyślanie. Drgnęła i rozejrzała się dookoła. Zobaczyła, że do czytelni weszła kobieta, bardzo uduchowiona kobieta o czystym sercu. „Może to ona” – pomyślała księga i, udając obojętność, czekała, czy kobieta do niej podejdzie, i czy weźmie ją w swoje ręce. Niezależnie od tego, czy ona jest wybrańcem, czy nie, księga bardzo chciała poczuć dotyk jej dłoni na swojej okładce.

Autor: Ewa Damentka

Kiedyś dawno dawno temu – 92

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu.

Po kilku latach, w czasie pobytu w przedszkolu, chłopiec przytulił się do zasmuconej dziewczynki. Ta pozwoliła mu się objąć. Wychowawczyni siedziała na krześle i czuła wielkie wzruszenie, gdy na nich patrzyła.

Autor: Sokolik

Zakurzony samochód – 40

Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator zobaczyłby, że wszystkie samochody wyglądały identycznie, mimo że jeszcze wczoraj lśniły czystością. Dym z miejskich fabryk, oraz piaskowa burza przywiana z odległych terenów sprawiły, że nie tylko samochody, ale nawet ławki, przystanki, domy, drzewa i krzewy, wszystko było równomiernie przykryte grubą warstwą kurzu. „Przydałby się deszcz” – pomyślałby sobie pewnie przypadkowy, uważny obserwator.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 490

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do miłej przestrzeni. Czuła się w niej na tyle dobrze, że rozproszyła swą nieśmiałość. Od samego początku klubowy nastrój i wystrój tworzyła z kobietami, które w nim pracowały i z tymi, które były uczestniczkami klubowych zajęć. W czasie spotkań młoda kobieta odreagowywała stres nagromadzony przez całe dnie. Budowała w sobie spokój i dystans do siebie i do ludzi.

Autor: Danuta Majorkiewicz