Zakurzony samochód – 32

Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator docenił jego wartość. Auto, pomimo że brudne i stare, miało spory potencjał. Przy włożeniu pewnej pracy w ów pojazd, można było stać się posiadaczem sprawnego zabytku.

Autor: Adam

Młoda kobieta – 486

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do wnętrza miłego, zachęcającego do pozostania. Uważnie obserwowała bywalczynie klubu i uczyła się od nich. Były śmiałe, łatwo nawiązywały kontakty. A mimo to nie narzucały się. Prezentowały elegancję w zachowaniu, postawie i ubiorze. Były świadome siebie. Młoda kobieta obserwując je uważnie, zaczęła doskonalić własną świadomość siebie i rozumieć, jakie płyną z tego korzyści. Z czasem jej życie przestało być bezsensowną szarpaniną. Poznawała siebie, swoje słabe i mocne strony. Akceptowała siebie taką, jaką jest. Odzyskała utracone więzi z samą sobą i innymi. I czuła się jak prawdziwa księżniczka.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Złota Rybka wolno płynęła – 8

Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie znalazła tego wymarzonego, silnego, szybkiego, rozsiewającego frapujący zapach samca. Zaloty czas zacząć. Trącenie pyszczkiem jest niezłym wstępem. Później pozorowana ucieczka, gonitwy przez gąszcz roślin…

dla Krzysztofa napisała Ela

Złota Rybka wolno płynęła – 7

Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie spostrzegła kobietę, która miała wiele pragnień i marzeń. Te, których była świadoma, bardzo różniły się od tych, które były ukryte, bo bała się je zobaczyć. Lecz przyszedł dzień, kiedy odrzuciła tchórzostwo. Wypełniła ją odwaga i chęć poznania siebie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zakurzony samochód – 31

Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator wyczuwał, że jest w nim coś niezwykłego. Kilka razy chciał go niego podejść, żeby obejrzeć go z bliska, ale zawsze coś mu w tym przeszkadzało, zupełnie jakby świat chciał chronić samochód przez ciekawskimi natrętami.

Autor: Ewa Damentka

Księga zaklęć – 47

Księga zaklęć cierpliwie czekała na partnera, który ją dopełni. Wiedziała, że jej olbrzymi potencjał może ujawnić się tylko przy właściwej osobie. Dokładnie więc przyglądała się biorącym ją do ręki czytelnikom i wreszcie ją rozpoznała. Niepozorna, tłuściutka, cicha zdawałoby się „biblioteczna myszka” wzięła ją do ręki i zaczęła czytać z zainteresowaniem. Zmieniała się podczas lektury, prostowała się. Szarość, która ją osłaniała, rozproszyła się i teraz książkę czytała kobieta energiczna, mająca na sobie ubranie w zdecydowanych barwach. Spłoszone spojrzenie zostało zastąpione żywym zainteresowaniem. Zdawało się, że kobieta odmłodniała. Księga zaklęć zaczęła rozmawiać z jej sercem i umysłem. Ona też została przez Czytelniczkę rozpoznana, jakby obydwie wiedziały, że kiedyś się spotkają i dopełnią.

Kobieta otworzyła swoje serce, a księga przeniosła się do niego. Na bibliotecznym stole zostawiła swoją cielesną powłokę: okładki i stare kartki z niewyraźnymi zapiskami, a jej istota połączyła się z kobietą. Razem stworzyły komplet – olbrzymia wiedza i potencjał księgi zaklęć oraz zdrowe ciało, umysł, dusza i niewinne serce, które pomagały w chronieniu tego skarbu i dawały gwarancję, że potencjał księgi będzie ujawniany i wykorzystywany tylko w szlachetnym celu. Księga zyskała bezpieczeństwo, kobieta odzyskała radość życia, nowy życiowy cel i nowe zadania. Ciekawa była, jak potoczy się ta niespodziewana życiowa przygoda.

Autor: Ewa Damentka

Złota Rybka wolno płynęła – 6

Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie jej rybie oczy znieruchomiały. Prawdopodobnie dostrzegła coś, czego wypatrywała. Zatrzymała się w miejscu, udając nieżywą. Wtem błyskawicznie otworzyła pyszczek i coś połknęła. Chyba upolowała jakiś smaczny kąsek, bo zdawała się być zadowolona.

Autor: Gwiazdeczka

Na dnie szuflady – 92

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia. Te wszystkie przedmioty, zostały spakowane do specjalnej kieszeni w dużej walizce. Po przeprowadzce do innego domu, kobieta wyciągnęła je i położyła na jednej z górnych półek. Miała je zawsze przed oczami.

Autor: Sokolik