Zakurzony samochód – 36

Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator przypadkiem mógł zauważyć jego niezwykłość. Właśnie dlatego parking zaprojektowano tak, by chronił zakurzony samochód przed ciekawskimi spojrzeniami, a strażnicy nie pozwalali do niego podejść. Chyba nie muszę pisać, że takie działania oczywiście podsycały ciekawość uważnych obserwatorów, którzy za punkt honoru postawili sobie zbadanie szarego samochodu. Pewnej nocy udało się im uśpić czujność strażników i podejść do samochodu, a raczej miejsca, na którym zwykle stał. Nie zdążyli mu się przyjrzeć, gdy zauważyli że któryś ze strażników już idzie w ich stronę. Jeden z obserwatorów zdążył niepostrzeżenie zamontować maleńką. kamerkę internetową na pobliskim filarze. Uśmiechnęli się przepraszająco do strażnika i odeszli w milczeniu.

Poszli do kawiarni, żeby spokojnie pooglądać szary zakurzony samochód. Zdziwieni nic nie zobaczyli. Następnego dnia znowu poszli na parking. Drogę zagrodził im strażnik, który ze służbowa miną wręczył im białą kopertę i poprosił, by już nie przychodzili na ten parking, bo każdy dyżurny strażnik ich wyprosi, albo wezwie policję.

Jeszcze przy strażniku zajrzeli do koperty i zobaczyli, że w środku jest ich kamerka. Odeszli jak niepyszni i jeszcze wiele wiele lat długo rozmawiali o tym, jaką tajemnicę może kryć interesujący ich szary zakurzony samochód stojący na parkingu.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 488

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do klubowych pomieszczeń pełnych światła, jasnych barw na ścianach i kolorowych postaci z różnych bajek. Wszystko namalowane przez uczestniczki klubu. Ileż radości na ów widok pojawiło się w sercu młodej kobiety! Odważnie, z ochotą zaczęła malować razem z nowo poznanymi koleżankami. Odkryła na nowo swój zapomniany talent z dzieciństwa i zaczęła go wdrażać w dorosłym życiu. Pielęgnowała go i rozwijała, co sprawiało jej autentyczną radość i satysfakcję.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na dnie szuflady – 97

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia. Kiedy kobieta otworzyła szufladę, zaczęła wyciągać rzeczy i układać na podłodze. Nagle przez otwarte okno wpadł sokół i złapał dziobem fotkę. Wyleciał z nią na zewnątrz i jej właścicielka już nigdy więcej jej nie widziała.

Autor: Sokolik

Księga zaklęć – 49

Księga zaklęć cierpliwie czekała na partnera, który ją dopełni. Wiedziała, że jej olbrzymi potencjał może ujawnić się tylko przy właściwej osobie. Dokładnie więc przyglądała się biorącym ją do ręki czytelnikom.

Być może oczekujesz teraz magicznego rozwinięcia tej historii…

Szczerze mówiąc, ja również chciałabym usłyszeć, jak księga trafia w ręce wybrańca, który używa jej zaklęć do uzdrawiania wszystkich istot i całego naszego świata.

Autor: Gwiazdeczka

Na dnie szuflady – 96

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia. Mężczyzna wyciągnął ją w pierwszej kolejności. Nie mógł dojrzeć tego, co jest na zdjęciu, więc poszedł z nim do fotografa. Tam udało się odtworzyć obraz na zdjęciu. Przedstawiało ono jego przodków, kiedy byli młodzi.

Autor: Sokolik

Złota Rybka wolno płynęła – 13

Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie zauważyła siedzącego na brzegu mężczyznę, kontemplującego i pełnego marzeń, więc wlała mu w serce trochę wiary, że marzenia się spełnią i podsunęła pomysły na ich realizację.

dla Krzysztofa napisała Danuta Majorkiewicz