Młoda kobieta – 489

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła, delikatnie zamykając je za sobą. Z odwagą popatrzyła na swoje odbicie w lustrze. I choć nie była z siebie zadowolona, inne księżniczki przyjęły ją do swego grona bez zastrzeżeń. Z biegiem czasu, będąc uczestniczką klubu, poznawała siebie i dokonywała zmian. Nauczyła się akceptować i kochać siebie. I cenić wszystko, co otrzymywała.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Księga zaklęć – 50

Księga zaklęć cierpliwie czekała na partnera, który ją dopełni. Wiedziała, że jej olbrzymi potencjał może ujawnić się tylko przy właściwej osobie. Dokładnie więc przyglądała się biorącym ją do ręki czytelnikom. Młody mężczyzna wybrał ją, bo był ciekawy jej zawartości. Gdy trzymał ją w ręku, jakiś dziwny prąd przeleciał mu po plecach. W tym momencie wziął własne życie w swoje ręce i przestał być Piotrusiem Panem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na dnie szuflady – 98

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia. Wszystko to pewnego dnia chłopiec przyniósł do szkoły w swoim plecaku i rozłożył na ławce, przy której siedział. Inni koledzy i koleżanki z klasy przyglądali się tym przedmiotom z zainteresowaniem. Nawet nauczycielka podeszła do chłopca i zapytała, co on ma. Kobiecie szczególnie spodobały się bukiet kwiatów i fotografia. Wkrótce zaczęli lekcje, ale przedmioty pozostały rozłożone. Dzięki nim ławka wyglądała interesująco.

Autor: Sokolik

Złota Rybka wolno płynęła – 17

Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie dostrzegła robaczka dyndającego pod wodą, przyczepionego do wędki. Nie była taka naiwna, żeby nie wiedzieć, że to zasadzka. Doskonale zdawała sobie sprawę, co się stanie, jak połknie przynętę. Widziała to wiele razy. Potrafiła jednak tak umiejętnie skubnąć przynętę, aby się posilić, omijając jednocześnie zdradziecki haczyk. Tak też zrobiła, doprowadzając do szewskiej pasji wędkującego drapieżnika.

Autor: Gwiazdeczka