Ciemność zgęstniała – 91

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i wraz z nią przyleciały małe kuleczki, świetliki, które rosły z każdą chwilą. To one rozpuszczały gęstość, a ciemność malała do coraz mniejszych rozmiarów. Wkrótce nie pozostał po niej żaden ślad. Cała przestrzeń wokół była już jasna i świetlista.

Autor: Sokolik

Zakurzony samochód – 18

Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator rozpoznał w nim rzadki egzemplarz dawno produkowanej marki. „To perełka” – mignęła mu myśl. Odnalazł właściciela i odkupił auto. Poddał go renowacji z wielką dokładnością i powiększył swą kolekcję starych samochodów, ratując go od zapomnienia.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Turkot kołowrotka – 37

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która zwykle była bardzo delikatna i jej przędzenie wymagało skupienia i ciszy.

Prządki nawet były zadowolone z tego, że coraz mniej ludzi słyszy turkot kołowrotków, bo dzięki temu nieproszeni goście rzadko, coraz rzadziej odrywali je od najważniejszego zajęcia, jakie miały, czyli od przędzenia nici życia stworzeń żyjących na Ziemi.

Autor: Ewa Damentka

Księga zaklęć – 43

Księga zaklęć cierpliwie czekała na partnera, który ją dopełni. Wiedziała, że jej olbrzymi potencjał może ujawnić się tylko przy właściwej osobie. Dokładnie więc przyglądała się biorącym ją do ręki czytelnikom. Była ostrożna i zdarzało się nawet, że wyskakiwała ludziom z rąk i sama wracała na swoje stałe miejsce.

Autor: Sokolik

Zakurzony samochód – 17

Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator zauważył żółte tablice rejestracyjne. Od razu przyjrzał się uważnie temu niepozornemu samochodowi. Odszukał ten model w swojej wypasionej komórce i gwizdnął cicho przez zęby. Jest wart grzechu! Zadzwonił więc pod podany pod szybą numer. Nie wiemy, jak brzmiała rozmowa, w każdym razie dobrze jest mieć komórkę firmy Huawei – o – hej.

dla Jurka napisała Ela

Zakurzony samochód – 16

Zakurzony samochód stał na parkingu. Równomiernie pokryty szarym pyłem nie wyróżniał się, wręcz wtapiał się w tło, jednak uważny obserwator zauważył, że samochód miał za sobą długą podróż. Pewnie dopiero co z niej wrócił i właściciel jeszcze nie zdążył pojechać z nim do myjni. Jakoż po chwili dało się zaobserwować właściciela, równie zakurzonego jak samochód, który wrócił do niego po kolejne bagaże. Obserwator mógłby zastanowić się z lekkim rozbawieniem, czy po opróżnieniu bagażnika i zaniesieniu wszystkich paczek do domu mężczyzna sam weźmie kąpiel, czy też pojedzie z samochodem do myjni, żeby mogli wykąpać się razem.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 481

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do pomieszczenia pełnego światła. Instynkt poprowadził ją do sali relaksacyjnej, gdzie odbywały się zajęcia pod kierunkiem trenera. Spokojnie rozejrzała się po sali i wybrała jeden z wolnych materacy. Położyła się wygodnie. W ciszy, jaka panowała wokół, zaczęła uświadamiać sobie swoje emocje. W myślach zaczęła spacer w pogodny dzień po nadmorskiej plaży. A jej emocje niezauważalnie rozpraszały się. Z klubu wyszła rozluźniona, zrelaksowana. Z chęcią i radością uczestniczyła w kolejnych spotkaniach.

Autor: Danuta Majorkiewicz