W dolinie – 74

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, siedział maleńki biały kotek i miauczał wniebogłosy. Po chwili ktoś wszedł do środka, a kotek pospieszył w jego kierunku i zaczął mruczeć. Pogłaskany za uszkiem i przytulony czule, zasnął smacznie. Światło zgasło i wszystko pogrążyło się w ciemności.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 470

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do salonu samochodowego. A tam zobaczyła okazy różnych marek. Piękne, eleganckie klasyki, Land Rowery, Chevrolety, Mercedesy, Citroeny. Oczy miała szeroko otwarte, zachwycone. Właściciele salonu zadbali o wzbogacenie gamy popularnych samochodów o ich nietypowe i limitowane edycje. Z bliska przyglądała się wszystkim. Kontakt z nimi sprawiał jej wiele przyjemności, szczególnie gdy ujrzała starą Syrenę. Towarzyszyła jej nostalgia do owego rodzinnego samochodu. Do wspomnień z lat dzieciństwa i fascynacja barwnymi opowieściami dziadków. Z czasem kupiła wieloletnią, dobrze utrzymaną Syrenę. Poszerzała wiedzę o starych samochodach i realizowała swoją pasję biorąc udział w pokazach starych samochodów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Księga zaklęć – 27

Księga zaklęć cierpliwie czekała na partnera, który ją dopełni. Wiedziała, że jej olbrzymi potencjał może ujawnić się tylko przy właściwej osobie. Dokładnie więc przyglądała się biorącym ją do ręki czytelnikom, oceniała ich pod każdym względem. Szczególnie uważnie rozpoznawała ich intencje i szczere serce. Wiedziała, że władza deprawuje, a człowiek, z którym się połączy, musi mieć krystalicznie czyste serce, bo tylko ono ochroni go przed deprawacją wynikającą z posiadania olbrzymiej mocy i możliwości zmieniania świata.

Autor: Ewa Damentka

W dolinie – 73

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, ktoś siedział przy starym stole i pisał list. Używał starego kałamarza, którego zawartością starannie znaczył pożółkły pergamin. Był skupiony i wyraźnie przejęty swoim zajęciem. Nic dziwnego. Spisywał bowiem testament. Człowiek ten nie był stary. Przeciwnie, jego muskularne, jędrne ciało wskazywało na to, że jest w sile wieku. Tym bardziej wyglądał tajemniczo i można zachodzić głowę, co go skłoniło do tego czynu.

Autor: Gwiazdeczka

Księga zaklęć – 26

Księga zaklęć cierpliwie czekała na partnera, który ją dopełni. Wiedziała, że jej olbrzymi potencjał może ujawnić się tylko przy właściwej osobie. Dokładnie więc przyglądała się biorącym ją do ręki czytelnikom, by potwierdzić tezę, że do tanga trzeba dwojga. Wartościowa księga musi trafić na wartościową osobę.

Autor: Adam

Lubię patrzeć na ludzi – 41

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a ja patrzę na nich z wielką przyjemnością. Przyglądam się im, kiedy jestem na spacerze, siedzę na ławeczce, robię zakupy. Potem, kiedy wracam do domu, piszę do nich listy miłosne. Pani, która ma białego pudelka z różową kokardą, dziękuję za to, że urzeka mnie swoją delikatnością i za kolory, jakie wprowadza do mojego życia. Parze staruszków dziękuję, że pokazują mi, że miłość jest wieczna, bo uwielbiam patrzeć, jak spacerują, trzymając się za ręce. Matce z trójką dzieci piszę, że kocham jej zaangażowanie i troskę. Piszę wiele, wiele listów. Nie wysyłam ich, ale mam nadzieję, że jakoś dochodzą do ich adresatów.

Romantyczna

Autor: Ewa Damentka

Dawno dawno temu – 56

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, nie było jeszcze ptaków. Ktoś dodałby może, że nie było jeszcze drzew, domów itp. Nie było tego kiedyś, a teraz to jest. Można zapytać, kiedy tak naprawdę jest dzisiaj? Poza tym, kiedy było lepiej, niegdyś czy teraz?

Autor: Adam

Księga zaklęć – 25

Księga zaklęć cierpliwie czekała na partnera, który ją dopełni. Wiedziała, że jej olbrzymi potencjał może ujawnić się tylko przy właściwej osobie. Dokładnie więc przyglądała się biorącym ją do ręki czytelnikom. Wziął ją do ręki Shrek. I nagle z brzydkiego zielonego stwora, wciąż niezadowolonego z życia, stał się młodym, pięknym młodzieńcem, w którym zakochała się królewna Fiona.

Autor: Danuta Majorkiewicz

W dolinie – 72

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, siedziałam sobie bezszelestnie, licząc godziny do wstania o poranku. Nie mogłam zasnąć, chociaż z drugiej strony lubiłam te magiczne nocne trwanie, kiedy wokół było ciemno i nie dochodziły znikąd żadne odgłosy codzienności.

Autor: Gwiazdeczka

Księga zaklęć – 24

Księga zaklęć cierpliwie czekała na partnera, który ją dopełni. Wiedziała, że jej olbrzymi potencjał może ujawnić się tylko przy właściwej osobie. Dokładnie więc przyglądała się biorącym ją do ręki czytelnikom, a kiedy polizało ją jakieś zwierzę, to pozostawała zamknięta i szybko się czyściła.

Autor: Sokolik