Księga zaklęć – 32

Księga zaklęć cierpliwie czekała na partnera, który ją dopełni. Wiedziała, że jej olbrzymi potencjał może ujawnić się tylko przy właściwej osobie. Dokładnie więc przyglądała się biorącym ją do ręki czytelnikom. Była Księgą-Strażniczką i po śmierci poprzedniego Strażnika czekała na kolejnego, z którym będą pilnować porządku Wszechświata, działając w zgodzie z Bożym Planem. Nie spieszyła się, bo wiedziała, że natychmiast rozpozna osobę, która jest jej przeznaczona. Osobę, z którą obydwie są sobie przeznaczone.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 472

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła odważnie. Z uwagą przyjrzała się nowemu otoczeniu. A, że zbliżał się Nowy Rok, postanowiła skorzystać z propozycji programowej klubu. Wykładów, kursów i szkoleń. Przychodziła na spotkania i zapoznawała się z atmosferą klubu, ludźmi i z tym co dzieje się w niej. Odważnie wchodziła w Nowy Rok. Przyglądała się swoim marzeniom, uczuciom i wartościom, które kształtowały się wraz z nią. Wprowadzała śmiało zmiany, co wymagało od niej ogromnej uważności. Nie zabrakło rozmów, wymiany spostrzeżeń i wzajemnego wsparcia klubowiczów. Była świadoma, że coś musi utracić, by zyskać przestrzeń na nowe. Z radością odkrywała siebie i porządkowała swoje życie, doznając uczucia satysfakcji.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Turkot kołowrotka – 7

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która dotąd była dla niego niewidzialna. Jednak, jeśli weszło się do jaskini, to nić życia zyskiwała barwy i prowadziła człowieka przez rozmaite wydarzenia, aż do szczęśliwego końca. I wtedy wiele osób było zaskoczonych, bo okazywało się, że ten koniec kolorowej nici, tak naprawdę jest początkiem innej, w zupełnie innych barwach.

Autor: Ewa Damentka

W dolinie – 78

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, mieszkały małe smutki. Nie były lubiane i z tego powodu smutniały jeszcze bardziej. Cieszyły się jednak na swój smętny sposób, że mają taki śliczny pokoik i nocą, kiedy wszyscy śpią, one mogą bezpiecznie oddawać się swojemu ulubionemu zajęciu – smuteczkowaniu.

Autor: Gwiazdeczka

Turkot kołowrotka – 6

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która wbrew pozorom miała duże znaczenie nie tylko dla niego. Kołowrotek, delikatnie turkocząc, próbował zwrócić na siebie uwagę każdego, kto go usłyszy, aby zastanowił się nad swoją własną nicią życia, a może nad tym, w jaki sposób warto ją prząść.

Autor: Gwiazdeczka

Księga zaklęć – 31

Księga zaklęć cierpliwie czekała na partnera, który ją dopełni. Wiedziała, że jej olbrzymi potencjał może ujawnić się tylko przy właściwej osobie. Dokładnie więc przyglądała się biorącym ją do ręki czytelnikom. Gdy nie było już chętnych osób, księga sama zaczęła szukać. Wybrała się do miasta, w miejsca, w których wydawało się jej, że może znaleźć tę osobę.

Autor: Sokolik

Dawno dawno temu – 58

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, na świecie pojawiła się pierwsza radosna istota. Stworzona była z czystej energii i porządkowała Wszechświat, pamiętając przy tym, że ma on być piękny i harmonijny. Dzięki niej we Wszechświecie pojawiła się pierwsza muzyka i pierwsze odczucia, a wszystko wypełniła miłość.

Autor: Brzozowa Bajdulka

W dolinie – 77

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, zatrzymał się czas. Położył się na drewnianym łóżku i zasnął strudzony ciągłym przemijaniem. Pomyślał, że nic się nie stanie, jeśli trochę odpocznie. Rano wstał razem ze wszystkimi mieszkańcami miasta i ruszył dalej, goniony licznymi obowiązkami, ale wypoczęty i zadowolony.

Autor: Gwiazdeczka