Księga zaklęć – 36

Księga zaklęć cierpliwie czekała na partnera, który ją dopełni. Wiedziała, że jej olbrzymi potencjał może ujawnić się tylko przy właściwej osobie. Dokładnie więc przyglądała się biorącym ją do ręki czytelnikom. Bardzo uważnie obserwowała sięgającym po nią uczniom i czarodziejom ze Szkoły Czarowania Babci Jagi. Już rozpoznawała, przy kim ma ukrywać swoją naturę. Przyglądała się pozostałym. Miała przeczucie, że właśnie wśród nich znajdzie się osoba, która ją dopełni. Postać, z którą przeżyją wspólną przygodę, podróż życia i wypełnią swoje przeznaczenie.

Autor: Archiwista SC

Młoda kobieta – 474

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do salonu kosmetycznego. Przy wejściu stała tablica z reklamą: „Otwartych na metamorfozę zapraszamy na darmowy make up”. W chwili, gdy zadała sobie pytanie, czy jest gotowa na zmianę, podeszła do niej wizażystka. Po krótkiej rozmowie kobieta zdecydowała się na przemianę. Już wcześniej rozważała drobne zmiany w swoim wyglądzie, więc teraz skorzystała z okazji. Siedząc w wygodnym fotelu, z przyjemnością poddawała się kolejnym zabiegom. Bez żalu rozstała się z owocowym błyszczykiem na ustach. Podczas oczyszczania skóry twarzy, peelingu, z maseczką na twarzy była rozluźniona jak nigdy dotąd. Zatopiona w subtelnych dźwiękach muzyki relaksacyjnej. Po skończonych zabiegach wizażystka z dużą starannością wykonała makijaż w delikatnych pastelowych kolorach dobrany do karnacji. Po czasie spędzonym w salonie kobieta była szczęśliwa. Zmiana makijażu sprawiła, że dokonała też przemiany wewnętrznej. Z nastolatki kochającej błyszczące owocowe błyszczyki na dojrzałą pewną siebie młodą kobietę.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Turkot kołowrotka – 15

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która raz była długa i mocna, a raz krótka i delikatna, łatwa do przerwania. Ten, kto się przed jaskinią zatrzymał i wszedł do środka, mógł mieć wpływ na to, w jaki sposób jest przędzona. Warto się więc czasem choć na moment zatrzymać.

Autor: Małgorzata

Kustosz z zainteresowaniem – 57

Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.

Otworzył ją i zobaczył, że w środku na małym krzesełku przy małym stoliczku siedzi malutki człowieczek i skupiony pisze coś w kajeciku. Jest to dziennik podróży, bardzo gruby i zapisany prawie do końca. Nawet nie zauważył, że ktoś otworzył pudło i mu się przygląda, zszokowany tym co zobaczył.

Autor: Gwiazdeczka

Turkot kołowrotka – 14

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która wskazywała, co komu pisane. Jednak odczytać jej nie było łatwo, a nawet bywało to niemożliwe. Każdy, kto tutaj trafił, nie mógł odczytać przyszłości. To nawet dobrze, bo dzięki temu życie było niespodzianką.

Autor: Sokolik

Księga zaklęć – 35

Księga zaklęć cierpliwie czekała na partnera, który ją dopełni. Wiedziała, że jej olbrzymi potencjał może ujawnić się tylko przy właściwej osobie. Dokładnie więc przyglądała się biorącym ją do ręki czytelnikom. Wiedziała, że jest potrzebna królewnie zamkniętej w zamkowej wieży. Gdy otworzyła drzwi jej więzienia, w serce królewny wlała wiarę i odwagę, które sprawiły, że samodzielnie z tej wieży wyszła.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Lubię patrzeć na ludzi – 42

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a świat dookoła nas jest taki piękny. Każda sekunda jest ulotną chwilą, każdy dzień niepowtarzalny. Wielu ludzi nie dostrzega piękna wokół nas. Tak jest w filmie Forest Gump, gdy rozmawiał z Jenny, gdy była już bardzo chora. Opowiedział jej o zachodzie słońca na pustyni i porankach nad jeziorem, gdy biegł samotnie przez kraj.

Jako ludzie jesteśmy często zbyt zagonieni, zadufani i bezmyślni, by łapać te piękne chwile życia.

Pamiętam, jak byłem dzieckiem i miałem tak 6-7 lat. Fascynował mnie świat. Inaczej niż teraz odczuwałem zapachy, nowe smaki,. Nawet chodzenie boso po trawie było takim zmysłowym doświadczeniem. Dorosłe życie i przebyte doświadczenia zakładają nam filtry na nasze postrzeganie świata. Jak te buty, w których już nie czujemy rosy na trawie.

Autor: DarekS

W dolinie – 81

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, błyszczała błękitna tafla wody, wypełniając pomieszczenie po brzegi. Pokój wyglądał trochę jak akwarium, lecz woda tu falowała, zupełnie jakby ktoś poruszał izbą, niczym kwadratową zabawką.

Autor: Gwiazdeczka

Turkot kołowrotka – 12

Turkot kołowrotka był cichutki. Niewiele osób go słyszało, a z nich mało kto zatrzymywał się, żeby zajrzeć do jaskini, w której przędła się jego osobista nić życia, która chwilami była lśniąca i gładka, a chwilami chropowata. Niewiele osób wiedziało o nici życia, a jeszcze mniej pamiętało o tym, że z nici własnego życia tka się gobelin. Myślę, że zaskoczyliby się, gdyby takie gobelin własnego życia zobaczyli. Ciekawe, jakie sceny by przedstawiał?

Autor: Ewa Damentka