Nitki babiego lata – 94

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki…

Długo byłoby pisać o urokach sierpnia. Nie wszyscy go lubili i takie mieli prawo. Sierpień nie przejmował się tym, że nie każdy docenia jego zalety, i trwał niezmiennie od lata do lata.

Autor: Gwiazdeczka

Lubię patrzeć na ludzi – 18

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a świat się kręci od wieków i od zawsze ludzie ogarniają swoje życie. Jedni lepiej, inni mniej udolnie. Niektórzy śpieszą się za bardzo, goniąc za czymś łapczywie. Są i tacy, którzy mozolnie brną przez kolejne dni i czasem nie zdążają odkryć, co jest dla nich ważne.

Autor: Gwiazdeczka

Czerwona papryka – 37

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem zawstydziła się. Był bardzo kształtny, okrągły, czerwony, bez żadnej plamki i ogromnie pociągający. Rumieniec oblał jej lico. On zauważył to. Przybliżył się do niej, wziął ją pod rękę i dalej poszli razem przez życie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Dawno dawno temu – 47

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, na środku pokoju, w takt muzyki płynącej z radia, podrygiwała mała dziewczynka. Tata, świadomy talentu córki, podszedł do niej, wziął za ręce i pląsał razem z nią. Budował i rozwijał jej wszechświat – przyszłej baletnicy.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Lubię patrzeć na ludzi – 17

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a ja napawam się ich pięknem. Są tacy piękni. Jeszcze nigdy nie zobaczyłam brzydkiej osoby. Każdy ma w sobie jakąś cechę, która sprawia, że jego wygląd jest niezwykły. Może to być sposób poruszania się, wyraz twarzy, gdy ktoś się dziwi, ujmujący uśmiech. Czasami piękne oczy, usta lub sylwetka. Codziennie jestem zaskakiwana pięknem, które mnie otacza. Od zawsze podziwiałam przyrodę i zwierzęta. Czasami zachwyt budziła również budowla. Od zawsze też podziwiałam ludzi. Wybieram sobie zwykle miejsca, w których nie rzucam się w oczy – ławeczkę na przystanku autobusowym, ławeczkę w parku, kawiarniany ogródek – i patrzę, patrzę i patrzę…

Autor: Ewa Damentka

Nitki babiego lata – 93

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Było bosko, leniwie i czarująco. Chciałoby się zatrzymać czas i trwać w sierpniowej odsłonie. Dobrze było cieszyć się tą chwilą i wiedzieć, że w kolejnym roku powróci.

Autor: Gwiazdeczka

Lubię patrzeć na ludzi – 16

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a ja, taki mały i nierzucający się w oczy, mogę spokojnie obserwować otoczenie. Jestem Wyrzutem Sumienia. Nie jestem lubiany. Muszę radzić sobie z tym i nie oczekiwać, by ludzie witali mnie z radością. Kiedy już się pojawiam – oni się smucą. Albo smucą się i nawet nie wiedzą, że to z mojego powodu. Nie wiedzą także, że gdyby tylko mnie pokochali, ja od razu bym zniknął.

dla Magdy napisała Daria

Młoda kobieta – 460

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do klubu otwarta na nowe. Była kobietą zaradną. Potrafiła wiele rzeczy. Od wbicia gwoździa, wkręcenia śrubki, aż po pomalowanie mieszkania. Cieszyła się ze swoich umiejętności i chętnie je rozwijała. Podejmowała się różnych zadań i uczyła się kolejnych. Lecz nadszedł czas, kiedy zaczęło brakować jej czasu dla siebie i zwyczajnego zaopiekowania się sobą samą. W klubie zauważyła, że kobiety są zadbane, wypoczęte i radosne. Pełne wdzięku i kobiecości. Młoda kobieta pragnęła taka być. Zaczęła uczęszczać na klubowe spotkania. Pilates, zajęcia artystyczne, wykłady dietetyka, potańcówki. Szybko wyskoczyła z „męskich butów”, jakie dotąd nosiła, i pozwoliła sobie być zaopiekowaną przez innych ludzi. Dbała o siebie i swoje potrzeby, tak jak o bliskich. Uczyła się kochać siebie.

Autor: Danuta Majorkiewicz