Czerwona papryka – 41

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem żółta, pomarańczowa i zielona papryka zaczęły ją zagadywać. Były zazdrosne o pomidora i chciały, żeby to im poświęciła całą swoją uwagę.

Autor: Ewa Damentka

Dawno dawno temu – 49

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, miłość kierowała całym procesem. To ona wraz zamysłem wprawiła w ruch materię wszechświata i nadała mu kierunek działania. Dotąd wypełnia wszystko i wszystkich. A jeśli tak nie jest, to tylko dlatego, że świadomie została przez ludzi wypchnięta z ich serc i umysłów, Ona jednak ciągle jest siłą stwórczą, jest przy tym cierpliwa i korzysta z każdej okazji, by zająć należne jej miejsce w sercach, umysłach, intencjach i działaniu. I dalej stwarza wszechświat i indywidualne światy każdego z nas.

Autor: Ewa Damentka

Lubię patrzeć na ludzi – 25

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a chciałabym umieć skomponować muzykę, która oddawałaby ich piękno. Napisać wiersz, namalować obraz… Zrobić cokolwiek, co utrwaliłoby te przemijające chwile i to jak ludzie są piękni oraz jak ich piękno zmienia się wraz z wiekiem. Mam wrażenie, że uczestniczę w cudownym przedstawieniu i mijający mnie ludzie biorą w nim udział, jakby swoją obecnością chcieli pokazać mi, że uroda, wdzięk i piękno wewnętrzne nigdy nie zginą. Zawsze były i zawsze będą mi towarzyszyć, tak jak w obecnej chwili.

Autor: Ewa Damentka

Nitki babiego lata – 97

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Taką scenerię musiał stworzyć prawdziwy mistrz nastroju. Ktoś, kto się znał na estetyce i miał wrażliwość dziecka.

Autor: Gwiazdeczka

Czerwona papryka – 40

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem on przemówił do niej: „jesteśmy bardzo różnymi warzywami, ale należymy do tej samej botanicznej rodziny. Mimo że różnimy się wizualnie, są między nami podobieństwa w budowie. Ty i ja jesteśmy zaliczani do jagód i cudownie ze sobą współgramy. Smakowo i kolorystycznie. Więc, myślę że jesteśmy krewniakami”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 462

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła na spotkanie teatru improwizacji. Podobała się jej sztuka teatralna bez przygotowanego scenariusza. Dowcip, śmiech z wyczuciem i uważnością na innych. Wystawiana przez amatorów, miłośników teatru. Na temat rzucony z sali ze strony publiczności. Spektakl twórczy dla obydwu stron. Za każdym razem inny. Młodej kobiecie podobał się taki trening umysłu. Zdobywanie umiejętności i doświadczeń. Budowanie w sobie odwagi, bystrości i pewności siebie. Po krótkim czasie kibicowania została członkiem grupy teatralnej. Dobrze czuła się na scenie, w centrum uwagi.

Autor: Danuta Majorkiewicz