Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a mnie już nie przeszkadza, że mnie nie zauważają, odkąd lubię siebie i jestem z siebie dumna.
Autor: Danuta Majorkiewicz
ćwiczenia literackie
Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a mnie już nie przeszkadza, że mnie nie zauważają, odkąd lubię siebie i jestem z siebie dumna.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, zaczęły powstawać pierwsze myśli. Myśli były proste, bo ewolucja była dopiero na rozbiegu.
Idąc dalej, w myśleniu o myśleniu, bardzo ważne wydają się być czas i przestrzeń. Czas i przestrzeń dotyczą wszystkich i wszystkiego.
Autor: Adam
Księga zaklęć cierpliwie czekała na partnera, który ją dopełni. Wiedziała, że jej olbrzymi potencjał może ujawnić się tylko przy właściwej osobie. Dokładnie więc przyglądała się biorącym ją do ręki czytelnikom. Pojawił się człowiek, który chciał zrobić coś dla innych. To był właściwy partner. Zaczęła się przygoda tworzenia. Po jakimś czasie księga zaklęć została dopełniona.
dla Janusza napisał Adam
Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki.
W sierpniu urodził się Kay. Był cichy i grzeczny, inaczej niż typowy zodiakalny lew.
Kocham sierpień. Zawsze jest dla mnie miesiącem narodzin niezwykłego chłopca.
Autor: Kasia
Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Jesteś świadomością”.
Tylko tyle i aż tyle. Dwa słowa, a tyle w nich treści. Czyżby to urządzenie elektroniczne wiedziało, co znaczą?
Autor: Gwiazdeczka
Księga zaklęć cierpliwie czekała na partnera, który ją dopełni. Wiedziała, że jej olbrzymi potencjał może ujawnić się tylko przy właściwej osobie. Dokładnie więc przyglądała się biorącym ją do ręki czytelnikom. Wnet zjawił się mężczyzna w sile wieku z młodzieńczym uśmiechem na twarzy. Delikatnie ujął ją w ręce. Od razu poczuł z nią więź. Księga opowiadała o magicznych kryształach, które mężczyzna też posiadał. Ciekawość świata, marzenia, wiara w siebie i w ich spełnianie, pozytywne myślenie, obrazy tego, co ma się zdarzyć i przemyślane działanie. Razem z księgą zaklęć było mu po drodze, a ona cieszyła się, że odnalazł ją właściwy partner.
dla Janusza napisała Danuta Majorkiewicz
Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a ja potrafię dostrzec to, czego inni nie widzą. Wielu ludzi dąży do wysokiej pozycji zawodowej, fortuny lub bycia w szczęśliwych związkach. Jednak nie wszyscy zdają sobie sprawę, że szczęście jest na wyciągnięcie ręki. Zależy ono głównie od nas samych. To wszystkie nasze cnoty, zalety i umiejętności mówią wiele o nas. Ta wiedza jest ważna, bo to pierwszy krok do realizacji naszych własnych marzeń.
dla Magdy napisał Sokolik
Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła, mimo że chwilę temu śpieszyło się jej do domu. W klubie spędziła trochę czasu w atmosferze spokoju, gdzie nic jej nie goniło. Przejrzała bieżącą prasę i czasopisma przy filiżance herbaty w kolorze bursztynu. Podobał się jej pomysł klubowej czytelni z najprzeróżniejszymi pismami i książkami. Można było poczytać na miejscu lub wziąć jakąś pozycję do domu. Potem zwrócić, albo przynieść coś w zamian. Czytelnia, w której wciąż było coś nowego i ciekawego i w której działał klub dyskusyjny. Wiele się tutaj działo. Zajęcia teatralne, kabaretowe, gimnastyka, chór. Młoda kobieta była stałą bywalczynią klubu. Spędzała tu czas tylko dla siebie. Zrelaksowana i szczęśliwa, po powrocie do domu robiła wszytko szybciej i z przyjemnością, co dobrze wpływało na rodzinną atmosferę.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Księga zaklęć cierpliwie czekała na partnera, który ją dopełni. Wiedziała, że jej olbrzymi potencjał może ujawnić się tylko przy właściwej osobie. Dokładnie więc przyglądała się biorącym ją do ręki czytelnikom i oceniała, który z nich ma najmniej chciwości. Osoba skromna mogła mieć szansę na spełnienie jednego życzenia, jakim był prezent o wartości nieprzekraczającej 200 złotych.
dla Janusza napisał Sokolik
Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Rzeka znała doskonale wszystkie dwanaście miesięcy. Płynęła na tyle długo, żeby doświadczyć wszystkich ich odmian na przestrzeni długich lat. Ciekawa była, czy zmienią one swoje oblicze w przyszłości.
Autor: Gwiazdeczka