Morskie fale – 80

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków spędzali wakacje. Miejsca było niewiele, więc Śnieżka musiała się nieźle natrudzić, aby zorganizować spanie dla wszystkich „maluchów” i siebie samej.

Autor: Gwiazdeczka

Czerwona papryka – 27

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem zgasło światło. W ciemności nie było kolorów, ale był zapach – zapach pomidora. Roztaczał się dookoła, płatając figla ciemności, która myślała, że jest na tyle przytłaczająca, że jest w stanie zdusić wszystkie zmysły.

Autor: Gwiazdeczka

Roztańczona brzózka – 74

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu wiatr się nasilił. Wyglądało to, tak jakby próbował zerwać z niej wszystkie liście. Brzózka uginała się pod jego naporem, a liście przybrały kształt wstążek, które ciągnął w jednym kierunku.

Autor: Gwiazdeczka

Czerwona papryka – 26

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem pomidor zaczął śpiewać. Wkrótce dołączyły do niego inne warzywa. Papryka znieruchomiała i wsłuchała się we wspaniały koncert. Pomidor zdawał się dyrygować tym chórem. Papryka, co prawda nie miała talentu wokalnego, ale umiała docenić kunszt śpiewaków. Poczuła olbrzymie wzruszenie i zdziwiła się, gdy pomidor poklepał ją i powiedział: „kiedyś ty też będziesz śpiewać, obiecuję”.

Autor: Ewa Damentka

Dawno dawno temu – 41

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, wszystko było możliwe. Nic z góry nie zostało ustalone i mogło wydarzyć się naprawdę wszystko. Młodziutki czas miał mnóstwo wigoru i sprawnie mijał. Wszechświat był malutki i z lekkością się poszerzał.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 455

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła z odwagą i ciekawością.

W klubie spotkała kobiety w różnym wieku. Widać było gołym okiem, że każdej z nich towarzyszy poczucie własnej wartości oraz świadomość swoich cech fizycznych i duchowych. Poprzez odpowiedni ubiór i makijaż tuszowały swoje niedoskonałości, a podkreślały to, co dodawało im urody. Były dojrzałe pod wieloma względami. Uśmiechnięte, szczęśliwe, z dystansem do siebie. Ujrzała różnicę pomiędzy sobą i nimi.

Już wtedy, na pierwszym spotkaniu, w którym uczestniczyła, natłok myśli, który wcześniej często jej towarzyszył, rozpłynął się jak chmury na niebie pod wpływem wiatru. Po powrocie do domu, cały wieczór poświęciła na przegląd swojej szafy, komody, szuflad i szufladek. Postanowiła rozstać się z wieloma rzeczami z dzieciństwa, z lat szkolnych i nastoletnich. Jako rzeczy nadpotrzebne oddała je do sklepu o nazwie „Podzielnia”. Porządki sprawiły, że zyskała wiele przestrzeni w sobie i, żegnając się z przeszłością, stała się dojrzałą kobietą pełną wdzięku i radości życia, z przyjemnością biorącą udział w klubowych spotkaniach.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Czerwona papryka – 25

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem do kuchni przepełnionej pomidorowym zapachem wszedł rozpromieniony mężczyzna. Ucałował swoją żonę i razem usiedli do stołu, by zjeść zupę, która zapachem, kolorem i smakiem przypominała mu zupę jego mamy.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Roztańczona brzózka – 73

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu wiatr ustał zupełnie. Zrobiło się całkiem cicho. Brzózka znieruchomiała, tak jakby to wiatr tchnął w nią wcześniej życie. Może pozwolił jej odpocząć przed kolejnym pląsaniem?

Autor: Gwiazdeczka

Czerwona papryka – 24

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem jakaś nieznana im warzywna para stanęła przed nimi na baczność, niczym żołnierze, i starała się wykazać swoją wyższość, nie więdnąc i górując nad nimi wzrostem. Papryczka i pomidor popatrzyli „parze” porów w oczy i po chwili wszyscy zrozumieli, że należą do tej samej drużyny.

Autor: Gwiazdeczka

Dawno dawno temu – 40

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, pewnie jeszcze nie było ryb. Później już były. To dobrze, że wszechświat tak się uformował, by były ryby. Ważne jest, by na święta były ryby i aby był to karp.

Autor: Adam