Roztańczona brzózka – 76

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu przy drzewie usiadł ślimak dźwigający na sobie swój piękny muszlowy dom. Dużo czasu zajęło mu, aby tu dotrzeć. Był jednak zadowolony i, pomimo zmęczenia ślimaczą, drogą cieszył się, że jest świadkiem cudnego tańca roztańczonej brzózki.

Autor: Gwiazdeczka

Czerwona papryka – 29

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem doszła do wniosku, że pomidor, owszem jest dojrzały, ale dorastał w szklarni, więc straciła nim zainteresowanie, bo miała konkretne priorytety co do partnera.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Dawno dawno temu – 43

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, pojawili się pierwsi młodzi bogowie. Ich głosy było słychać w każdej części galaktyki, a moc przepełniała całą kosmiczną materię. Byli wśród nich zarówno ci, którzy pragnęli stworzenia czegoś pełnego piękna i pasji, jak i ci, którzy traktowali wszechświat jako miejsce zabawy ze swoimi braćmi i siostrami. Niektórzy z nich byli przeciwni temu, co zastali po przebudzeniu, gdyż wiedzieli, że odebrano im coś cennego. Jeden z nich powiedział: „Stwórzmy cokolwiek w tej nicości”. Większość z młodych bogów przyklasnęła temu pomysłowi, tworząc planety i słońca. Jaskrawiły się i połyskiwały w różnych kolorach, zapełniając wszechświat. Niektóre z nich były identyczne, a niektóre zupełnie różne. Tak wszystko rosło i powstawało pod wpływem ich mocy, aż nastała chwila obecna. Jednak ich dzieło się nie skończyło i będzie rozciągać się na daleką przyszłość. Aby dostrzec to dzieło stworzenia, wystarczy się tylko na chwilę zatrzymać i spojrzeć na wszystko, co nas otacza, z lekkim dystansem i przymrużeniem oka.

Autor: Spacerowicz

Lubię patrzeć na ludzi – 1

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a ja uważnie się im przyglądam. Są piękni i niepowtarzalni. Nie znam brzydkich ludzi. Każdy ma w sobie coś fascynującego. U niektórych łatwo to zauważyć. Innym trzeba się chwilę przyjrzeć, by potem ze zdziwieniem pomyśleć – „czemu nie widziałam tego od razu? Przecież to takie oczywiste”. Nie muszę chyba dodawać, że bardzo lubię się przyglądać i przysłuchiwać Tobie. Mam nadzieję, że będę miała jeszcze niejedną okazję.

dla Magdy napisała Ewa Damentka

Roztańczona brzózka – 75

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu pod brzózką siedziało małe dziecko. Przy każdym powiewie wiatru śmiało się beztrosko, słysząc szelest liści i patrząc na uroczy taniec drzewa.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 456

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do klubu. Do spaceru po klubowych korytarzach zachęcała ją wszechobecna cisza. Wtem dobiegł do niej ciepły, kobiecy głos. Poszła w jego kierunku i trafiła na wykład nt. typów kobiet prezentowanych w relacjach z mężczyznami. Tematyka wykładu rozbudziła jej ciekawość, więc została do końca. Wyszła z jasnym umysłem i mnogością informacji, jak budować szczęśliwy związek z mężczyzną. Po wykładzie wiedziała, że każda kobieta reprezentuje kilka typów. Szybko określiła te, jakie sama prezentowała i te, które chce w sobie wypracować. A, że była nastawiona na zadanie budowania szczęśliwego związku, wybrała dla siebie typy kobiety przyjaciela, kochanki oraz dyplomaty i uczyła się ich. Najważniejszymi wartościami były dla niej partnerstwo, wzajemna dojrzałość, życzliwość, szacunek i współodpowiedzialność. A wiedza na temat różnic pomiędzy kobietą i mężczyzną pozwalała jej na przystosowanie się do szczęśliwego życia i utrzymywanie harmonii w związku.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Czerwona papryka – 28

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem czosnek heretyk przysunął się do nich i krzyknął: „co to za konszachty? Do garnka marsz! Królewska przyprawa czeka!”. I jak na komendę papryka i pomidory wskoczyły do garnka…

Wniosek z tego taki: warzywa pod wpływem autorytetu podejmują nieracjonalne decyzje…

Autor: Jan Smuga

Dawno dawno temu – 42

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, przyszedł na świat mały chłopczyk. Od początku był otulony miłością swoich rodziców. Miłością budującą jego wewnętrzny wszechświat. Piękny, pełen światła, siły i życiowej energii.

Autor: Danuta Majorkiewicz