Lubię patrzeć na ludzi – 10

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a ja w tym czasie obserwuję ich najuważniej, jak umiem. Dzięki temu zacząłem świat dostrzegać inaczej, niż wcześniej.

Przedtem bardzo się bałem, a teraz zaczynam widzieć nadzieję i ścieżkę wśród cieni, na której końcu wschodzi piękne słońce.

Autor: Jan Smuga

Czerwona papryka – 33

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem dojrzały pomidor został drobno pokrojony i dodany do białego serka, by chwilę potem razem z nim wylądować na kanapkach zjadanych ochoczo przez małe dzieci.

A czerwona papryka z uwagą zaczęła przyglądać się kolejnemu dojrzałemu pomidorowi.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Dawno dawno temu – 45

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, pewien pisarz męczył się z napisaniem swojej pierwszej powieści. Nie wiedział, jak zacząć. W jego głowie panował chaos. Formujący się wszechświat porwał jego myśli. Pisarz początkowo nie wiedział, co się dzieje, a potem zaczął spisywać chaos, z którego zaczął formować się porządek świata oraz chaos własnych myśli, który zaczął przybierać formę opowieści. W ten sposób wraz ze wszechświatem narodziła się pierwsza powieść.

Autor: Ewa Damentka

Lubię patrzeć na ludzi – 9

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a tymczasem ja przyglądam się im uważnie. Lubię zauważać w czym są do siebie podobni i czym się różnią. Ja i moje kuzynki – inne miejskie latarnie – jesteśmy bardzo podobne do siebie, wręcz identyczne. Miło patrzeć, ile rozmaitych istot chodzi po chodnikach, które oświetlamy.

Autor: Ewa Damentka

Roztańczona brzózka – 79

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu brzózka tańczyła tak długo i intensywnie, że korzenie puściły ziemię i wiatr uniósł niezwykłą tancerkę wysoko ponad chmury. Ach, jakże była szczęśliwa, patrząc na puszyste obłoki, które leniwie płynęły pod nią.

Autor: Gwiazdeczka

Lubię patrzeć na ludzi – 8

Lubię patrzeć na ludzi. Wielu z nich nie zauważa mnie, bo są zajęci swoimi sprawami, a możliwe że oni też patrzą na mnie, kiedy nie zdaję sobie z tego sprawy. Ciekawe, co o mnie wtedy myślą. Mnie czasem trudno jest ogarnąć, że każdy w nich ma swoją niepowtarzalną historię, a ludzi jest tak wielu na świecie, że historie te nigdy się nie kończą.

Autor: Gwiazdeczka

Czerwona papryka – 32

Czerwona papryka z uwagą przyglądała się dojrzałemu pomidorowi. W pewnej chwili przysunęła się trochę bliżej, by poczuć jego zapach. Wtem cytrynowe drzewko, wzrastające tuż obok, szepnęło papryce, żeby uważała na pomidory, ponieważ wyrastają w innej glebie i mogą mieć niecne zamiary.

Papryczka nie znała słowa „niecne” i powąchała pomidora. Nigdy tego nie żałowała, ponieważ jego zapach był dla niej jednym z najwspanialszych, jakich życiu doznała.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 458

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do klubu w ośnieżonej kurtce, lekko zziębnięta. Na wejściu przywitało ją przyjemne ciepełko wraz z mieszanką zapachów kawy, czekolady i egzotycznych herbat. Zdjęła wilgotną kurtkę i umościła się w wygodnym fotelu. Wnet pojawiła się kelnerka, która na rozgrzewkę zaproponowała jej ciepłe napoje. Młoda kobieta poprosiła o gorącą czekoladę. Siedziała spokojna i powoli łyk za łykiem delektowała się nią. Jej smakiem i zapachem roztaczającym się wokół niej. Rozgrzewała i zaspakajała potrzeby swojego wewnętrznego dziecka.

Autor: Danuta Majorkiewicz