Malutkie dziecko – 32

Malutkie dziecko uśmiechało się i gaworzyło. Wyciągało rączki do swoich rodziców i patrzyło na nich z ufnością. I tak pewnie trwałaby ta sielanka, gdyby nie dzwonek do drzwi, który głośno oznajmiał, że ktoś przyszedł.

Nastrój pękł niczym bańka mydlana. Na szczęście na krótko, ponieważ to kurier dostarczył ogromny bukiet wspaniale pachnących frezji z okazji narodzin maluszka.

Autor: Gwiazdeczka

Młody źrebak – 44

Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś dorośnie i będzie miał nowe zadania. Będzie też jadł i pił więcej. To było bardzo dobre, bo młody konik bardzo lubił wodę ze studni na łące.

Autor: Adam

Dawno dawno temu – 7

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, za górami, za lasami mieszkała rodzina królewska, która bardzo się kochała. Żyli w spokoju i dostatku, w zamku położonym na pięknym wzgórzu górującym nad urodzajną doliną. Dbali o dobry byt mieszkańców królestwa.

Pewnego razu złe moce rozpętały burzę, która niszczyła wszystko dookoła. Po wielu godzinach zmagań z żywiołem mieszkańcy doliny zasnęli głęboko. Obudzili się wypoczęci i rześcy, gdyż ich wzajemna miłość i dobro zwyciężyły złe moce. I znów cała kraina żyła w spokoju i dostatku, otoczona opieką królewskiej rodziny.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mała ławeczka – 70

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często na ziemi, pośród trawy tuż przy ławeczce wyrastały okazałe czerwone muchomory, malowniczo nakrapiane białymi plamkami. Czasem odstraszały przechodniów przed spoczynkiem pod wierzbą. Innym razem wzbudzały podziw i stawały się pięknym obiektem uwiecznianym na pamiątkowych fotografiach.

Autor: Gwiazdeczka

Dawno dawno temu – 6

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, maleńkie iskierki latały po niebie, beztrosko bawiąc się swoim istnieniem. Były tylko one i przestrzeń, a im dalej leciały, tym przestrzeń robiła się większa i większa.

Autor: Gwiazdeczka