Kwiat paproci – 64

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał jasność i rozświetlał ciemności. Uwodził pięknem i aromatem. Kwitł krótko i podczas tego rytuału dawał z siebie wszystko co najlepsze. Był szczęśliwy i dzielił się swoją radością z całym lasem i wszystkimi jego mieszkańcami.

Autor: Gwiazdeczka

Morskie fale – 72

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży leżałam sobie, z niedowierzaniem chłonąc bajkową atmosferę otaczającej mnie scenerii.

Jeśli to sen, to chcę dalej śnić. Pozwolić, aby te same fale, które tak troskliwie liżą plażę, zadbały również o moje nagrzane słońcem stopy.

Gdyby okazało się, że nie śnię, a jestem tu i teraz ciałem i duchem, to nie chcę zasypiać, tylko karmić się wszechogarniającą mnie przestrzenią, niebem i powietrzem.

Autor: Gwiazdeczka

Dawno dawno temu – 23

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, odśnieżanie nie było jeszcze konieczne. Też nie wszędzie na świecie jest śnieg. To dziwne, bo wszędzie powinien być śnieg, przynajmniej przez całą zimę. Wtedy wszędzie można by było jeździć na sankach.

Autor: Adam

Kwiat paproci – 63

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał wzrok każdego, kto przechodził obok i nie pozostawiał obojętnym nawet największych ignorantów. Był doskonałością i nikt nie potrafił oprzeć się jego urokowi i cudnej aurze, którą roztaczał wokół siebie.

Autor: Gwiazdeczka

Dawno dawno temu – 22

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, mały chłopiec bawił się na piaszczystej drodze. Rysował patykiem na piasku dom. W jego głowie tworzyło się wyobrażenie owego domu. Nie przywiązywał do tego uwagi, więc później nie zauważył, że obraz domu pozostał w nim i wraz z nim wzrastał.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 447

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sklepu zoologicznego pełnego różnobarwnych ptaków.

Właściciel nazywał je swoimi księżniczkami. Kiedy znajomy tłumaczył mu, że nimi nie są, ich opiekun stwierdził, że są, tylko anonimowe i dlatego ludzie o nich nie wiedzą, a ptaki wiedzą i dlatego tak głośno ze sobą rozmawiają, jakby były na przyjęciu albo spotkaniu klubowym.

I tak narodziła się nazwa „Klub Anonimowych Księżniczek”.

Ludziom bardzo się podobała i często odwiedzali sklep. Czasami przychodzili do niego z zakupioną wcześniej papugą, żeby mogła porozmawiać ze swoimi koleżankami, kiedy oni będą robili swoje cotygodniowe zakupy w sklepie obok.

Autor: Ewa Damentka

Dawno dawno temu – 21

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, entropia wskazywała na wszechobecny chaos. Obowiązywały prawa fizyki, mimo że nie miał kto ich nawet odkryć. Jak niesamowicie rozwinęło się życie i nauka, skoro trochę już wytłumaczono ten początek wszystkiego, sprzed miliardów lat.

dla Janusza napisała Małgorzata

Dawno dawno temu – 20

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, na świecie nie było jeszcze biurokracji, kierowników i urzędników. Ba, nawet nie było jeszcze ludzi.

Kolorowe masy energii przepływały, łączyły się i rozdzielały. Nawet nie wiemy, czy lubiły się nawzajem i czy miały jakąkolwiek świadomość.

Mijały wieki, tysiąclecia i eony…

W końcu czas ocknął się z rozleniwienia, sprężył się w sobie i określił pierwszy cel, potem kolejne. Wyznaczał zadania sobie, planetom i gwiazdom. Początkowo kierował się tylko wewnętrznym odczuciem, z czasem przekonał się, że wszystko ma swój sens i zaufał Bożemu Przewodnictwu.

Stopniowo wszechświat zaczął zapełniać się mieszkańcami, którzy myśleli, słyszeli, widzieli i czuli. Większość z nich mieszkała na własnych planetach, ale niektórzy zwiedzali kosmos, by zbierać doświadczenia z różnych światów.

Dzięki tej różnorodności powstało wiele dobrego i świat rozwija się dalej.

Autor: Ewa Damentka