Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał wyobraźnię i najskrytsze marzenia, które czuły się przy nim jak w domu.
Autor: Gwiazdeczka
ćwiczenia literackie
Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał wyobraźnię i najskrytsze marzenia, które czuły się przy nim jak w domu.
Autor: Gwiazdeczka
Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży stał maleńki drewniany domek ze spadzistym drewnianym czerwonym dachem. Miał niebieskie okiennice i drzwi, a tuż obok znajdował się urokliwy ogródek warzywny otoczony kamiennym białym murkiem. Domek i warzywniak osłaniało okazałe drzewo o wielkiej i gęstej koronie oraz grubych, zielonych i miękkich jak gąbka liściach. W ogródku rosły warzywa, jakich dotąd nie widziano. O smaku, jaki trudno sobie nawet wyobrazić. Gospodarzami tego osobliwego miejsca były tajemnicze istoty, których ludzkie oko nie było w stanie zobaczyć.
Autor: Gwiazdeczka
Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, żył sobie smok, który był stróżem wielkiego zamku. Strzegł go dzień i noc. Podobnie ludzie budują w sobie granice bezpieczeństwa, które ich strzegą.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał uwagę dzikich zwierząt, które onieśmielone jego widokiem ostrożnie podchodziły coraz bliżej i bliżej, aby go zobaczyć. Na co dzień groźne i niebezpieczne, teraz niczym mały kotki skradały się cichutko do kwiatu paproci.
Autor: Gwiazdeczka
Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, świtała nadzieja, że tak zawsze będzie, że świat był, jest i zawsze będzie młody. Każda gwiazda czuła się młoda, widziała jasno i słyszała wibracje całego świata. Gwiazdy sumiennie wykonywały swoje obowiązki, a planety, odpowiadając im miłością i swoim przywiązaniem, krążyły wokół nich. Podobne konstelacje i układy były wszędzie, każde z nich jednak było trochę inne.
W układzie słonecznym większość planet była radosna i pogodna. Nawet markotny Pluton rozchmurzał się, gdy widział uśmiechnięte Słońce. Tylko Merkury był wiecznie niezadowolony i żądał, by Wenus stała się jego księżycem. Mówił, że powinna, bo Ziemia ma Księżyc, a Merkury powinien mieć ją. Wenus prawie uwierzyła i gotowa była przybliżyć się do niego, ale powstrzymał ją mądry Jowisz, który wytłumaczył jej, że to Merkury powinien zabiegać o nią. Że zazdrości Ziemi, bo każda planeta chciałaby mieć tak silne i mocne małżeństwo, tak ciekawy związek, jaki tworzą ze sobą Ziemia i Księżyc, który robi to, co zawsze powinien robić starający się kawaler, czyli krąży dookoła i zabiega o uwagę swojej wybranki.
Autor: Ewa Damentka
Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał zjawiskowe ptaki, które na własne oczy chciały się przekonać, że istnieje coś piękniejszego od nich. Widząc kwiat, kłaniały mu się i przyznawały, że jest faktycznie wspaniały.
Autor: Gwiazdeczka
Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła na spotkanie klubu księżniczek, ze wszystkich czarodziejskich krajów i wymiarów.
Podobnie jak ona, każda z księżniczek była ubrana w ziemski codzienny strój. Żadna nie miała korony ani innych akcesoriów wskazujących na jej wysoki status. Zależało im, żeby spotykać się dyskretnie i bez wzbudzania podejrzeń omawiać ważne dla siebie sprawy.
Była więc zaskoczona, że w nazwie lokalu użyto słowa „Księżniczki”. Porozmawiała o tym z zebranymi. Czy to ich nie zdemaskuje? Koleżanki roześmiały się. Powiedziały jej, że ludzie traktują to jak żart. Nie wierzą w bajki i w księżniczki w nich występujące. Pomyślą sobie, że są normalnymi kobietami, które marzą o tym, żeby żyć w bajce i mieć więcej przywilejów niż inni ludzie.
Młodej kobiety nie przekonała ta argumentacja. Postanowiła więc uważnie obserwować lokal i zachowanie ludzi. W razie potrzeby zamierzała użyć breloczka z przyciskiem, który służył do awaryjnej teleportacji.
Okazało się jednak, że to jej koleżanki księżniczki miały rację. Spędziły w tym klubie parę godzin i były bezpieczne. Bawiły się dobrze, a ludzie traktowali je życzliwie. W innej części sali bawił się klub dzielnych rycerzy. Już pierwszy rzut oka w ich stronę upewnił młodą kobietę, że z prawdziwymi rycerzami nie mieli nic wspólnego.
„Co za dziwny świat” – pomyślała – „może warto go trochę lepiej poznać”.
Autor: Ewa Damentka
Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, Pan Bóg, przechadzając się po rajskim Edenie, rozdawał zwierzętom umiejętności i talenty.
Osłu dał upór, wołu wytrwałość, koniowi siłę, bykowi moc, owcy runo, a człowiekowi rozum i wolną wolę, aby czynił sobie Ziemie poddaną i mógł zmieniać świat…
Kiedy dokonał swego dzieła uśmiechnął się, gdyż widział, że jego praca daje dobre efekty.
Autor: Jan Smuga
Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał niedowiarków i tych, którzy stracili nadzieję na piękno. Swoim widokiem przekonywał, że świat jest niezwykły. Był niezaprzeczalnym dowodem na istnienie doskonałości w czystej postaci.
Autor: Gwiazdeczka
Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, pewna Wróżka Zębuszka z niecierpliwością wyczekiwała, aż pojawią się na nim dzieci. Nie mogła się doczekać, kiedy po cichutku będzie zakradać się do ich pokoików i niezauważona przez nikogo dyskretnie zbierze przygotowane wcześniej przez maluchy mleczne ząbki. W zamian za nie była gotowa zostawić każdemu dziecku specjalny czarodziejski prezencik przewiązany srebrną kokardą.
Autor: Gwiazdeczka