Malutkie dziecko – 31

Malutkie dziecko uśmiechało się i gaworzyło. Wyciągało rączki do swoich rodziców i patrzyło na nich z ufnością. Ojciec, karmiąc dziecko butelką, nie skupiał się na tej czynności, lecz wybiegał myślami w przyszłość. Snuł plany wspólnych wypraw i wycieczek z synem. Już myśląc o tym, był zadowolony, a w przyszłości będzie jeszcze bardziej szczęśliwy.

Autor: Adam

Młoda kobieta – 443

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Chciała zobaczyć, co tu jest i dlaczego jest to nazywane Klubem Anonimowych Księżniczek.

Dotąd była jedyną księżniczką w swojej rodzinie. Wszyscy tak ją traktowali, bo bali się jej humorów. Teraz chciała sprawdzić, jaką ma konkurencję i zrobić z tym porządek. Przecież prawdziwa księżniczka powinna być tylko jedna. Nie miała wątpliwości, że właśnie ona nią jest.

Autor: Ewa Damentka

Dawno dawno temu – 5

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, nie było jeszcze Ziemi. Minęło dużo, dużo czasu, zanim zaczęła powstawać. Wtedy była długa droga do powstania ludzkości. Siła Wyższa stworzyła ogromną liczbę różnych istot. Celem tego było podjęcie eksperymentu stworzenia dobrych warunków dla ludzi, którzy pojawią się w przyszłości. Ewolucja trwała ileś milionów lat po to, aby udoskonalić w końcu łańcuchy genetyczne. Ewolucja powstawała powoli, ponieważ pośpiech w tworzeniu skomplikowanych bytów nie jest wskazany. Zwieńczeniem tych wszystkich wysiłków Siły Wyższej było powstanie człowieka, który pojawił się w kompletnym i dobrze zorganizowanym środowisku.

dla Janusza napisał AMK

Mała ławeczka – 69

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często przysiadała na niej krucha staruszka. Jej wychudzone ciało wskazywało na ciężki los, który jej przypadł w życiu. Mimo tego w jej oczach nie widać było pretensji, raczej troskę i smutek. Jednocześnie biła z nich wdzięczność za możliwość spędzenia miłych chwil w uroczym „płaczącym” miejscu, jakie ofiarowała jej wierzba.

Autor: Gwiazdeczka

Dawno dawno temu – 4

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, było zupełnie inaczej niż teraz, gdy mgławice kolorowych drobinek wędrują po kosmosie, doznając różnych przygód i rozbrzmiewając niebiańską muzyką. Może nie wszystkim się podoba to kosmiczne bratanie, bo pewien porządek musi być, ale małe kolorowe drobinki żyją tu i teraz, lekceważąc zdanie starszych, którzy obserwują wszechświat od bardzo dawna. Małe i ruchliwe ma własne zdanie i nie będzie słuchało byle jakiego kosmicznego autorytetu!

Tylko jedna sędziwa gwiazda, która zamieniła się w czerwonego karła, przygląda się temu zjawisku pogodnie, bo wie, że w przyszłości małe i ruchliwe zamienią się w stare, pouczające i zramolałe. Ale na szczęście zawsze będzie się rodzić nowe małe i ruchliwe, więc naszemu kosmosowi nigdy nie zagrozi skostnienie. Tak sobie myślała stara gwiazda, delektując się teraźniejszością.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 442

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do niewielkiej kawiarenki. Trochę peszyła ją nazwa lokalu, ale w pobliżu nie zauważyła żadnej innej kawiarni czy restauracji. Miała nadzieję, że nie spotka tu nikogo ze znajomych. Bała się, co mogliby sobie o niej pomyśleć, gdyby zobaczyli ją w lokalu o nazwie Klub Anonimowych Księżniczek.

Autor: Ewa Damentka

Dawno dawno temu – 3

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował, oprócz zjawisk fizycznych i chemicznych zaczęły pojawiać się myśli. Takie twory bezosobowe, ale z energią. Chaos i uporządkowanie brały się za ramiona, by się siłować. Czas mijał…

Czas dalej mija i możemy obecnie uczyć się np. dzisiejszego świata, który wygląda teraz inaczej, niż kiedyś – dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował.

dla Janusza napisał Adam

Malutkie dziecko – 29

Malutkie dziecko uśmiechało się i gaworzyło. Wyciągało rączki do swoich rodziców i patrzyło na nich z ufnością. Kilkulatek popatrzył na swoich rodziców i z niedowierzaniem zapytał:

– To ja?

– Tak kochanie. Dzieci szybko rosną, a potem stają się dorosłymi.

– To wy też byliście dziećmi.

Rodzice uśmiechnęli się i pokiwali głowami, że tak.

Kilkulatek popatrzył na nich z przerażeniem i zapytał:

– To kiedyś jak będę tak stary jak wy teraz?

Dziadek siedzący w kącie krztusił się ze śmiechu, a babcia podeszła do dziecka. Przytuliła go i powiedziała:

– Tak kochanie, kiedyś będziesz dorosły, ale jeszcze dużo, dużo czasu minie. Na razie możemy wykorzystać piękną pogodę i pójść do ogródka, żeby zobaczyć, jak rośnie dynia, którą niedawno zasadziłeś. I pohuśtać się na huśtawce, którą zrobił dziadek.

Mały popatrzył groźnie na rodziców, ale skorzystał z babcinego zaproszenia i wyszedł razem z nią do ogródka. Widząc to, jego rodzice uśmiechnęli się szeroko. Dziadek wziął głęboki oddech, żeby do końca stłumić śmiech, po czym powiedział do swojej córki:

– Twoje dziecko ma dokładnie takie same skojarzenia jak ty. Głośno dopytywałaś, czemu jesteśmy starzy i brzydcy i płakałaś, że nie chcesz być taka.

– Mam dopiero trzydzieści lat – broniła się matka.

– Jak ja wtedy – odpowiedział dziadek.

Rodzice dziecka wybuchnęli śmiechem, a jego matka wzięła swojego ojca za rękę i serdecznym tonem powiedziała:

– Nie mam nic na usprawiedliwienie. Tato, proszę wybacz mi.

Mąż przytulił żonę, a dziadek rozbawiony powiedział:

– Szykujcie się, jeszcze niejedno usłyszycie od waszego kochanego dziecka.

Młodzi rodzice pokiwali głowami, dali dziadkowi pilot do telewizora i poszli do kuchni, żeby szykować obiad dla swojej wesołej rodzinki.

Autor: Ewa Damentka

Dawno dawno temu – 2

Dawno, dawno temu, kiedy czas był jeszcze młody, a wszechświat dopiero się formował i kształtował, wraz z nim kształtowała się osobowość dojrzałego dziś mężczyzny, dumnego z siebie i z radością, oczami pełnymi akceptacji, co dzień patrzącego w lustrze na swe oblicze.

dla Janusza napisała Danuta Majorkiewicz