Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do kawiarni. Spędziła tam miło czas i obiecała sobie, że jeszcze będzie tu wracać. Obietnicy dotrzymała następnego dnia. Niestety, nie znalazła tego lokalu.
Ściana, na której wczoraj było okno z szyldem i drzwi, teraz była zamurowana, tak jak poprzednio, zanim klub się pojawił. Kobieta stała przed tą ścianą i zastanawiała się, co robić. Kątem oka zobaczyła parę zakochanych, którzy byli równie zaskoczeni, co ona. Zebrało się też kilka innych osób, które wczoraj zauważyła w kawiarni. Wszyscy patrzyli na pustą ścianę, ale nie chcieli odchodzić, jakby na coś czekali. Po chwili ściana zafalowała i ich oczom ponownie pokazał się „Klub Anonimowych Księżniczek”. Część osób od razu weszła do środka. Pozostali zwlekali, jakby się zastanawiali, czy to zrobić, bo cała sprawa wydała się im bardzo dziwna.
Młoda kobieta długo wahała się, w końcu jednak odeszła. Później uznała, że chyba podjęła dobrą decyzję. Następnego dnia klub znowu zniknął i już nigdy się nie pojawił ponownie. Zniknęła również część osób, które tak ochoczo do niego weszły. „Ciekawe, co teraz robią” – zastanawiała się czasami młoda kobieta. Chwilami czuła cień zazdrości, gdy myślała, że przeżywają jakąś wspaniałą przygodę. Generalnie jednak była zadowolona, że zrezygnowała z ponownego odwiedzenia klubu, bo była stateczną, dobrze zorganizowaną osobą i zawsze lubiła mieć wszystko pod kontrolą.
Autor: Ewa Damentka