Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i wziął do ręki kartkę i długopis. Spisał na niej swój cudowny sen i postanowił, że od tej pory, jak przyśni mu się coś pięknego, będzie to zapisywał.
Autor: Gwiazdeczka
ćwiczenia literackie
Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i wziął do ręki kartkę i długopis. Spisał na niej swój cudowny sen i postanowił, że od tej pory, jak przyśni mu się coś pięknego, będzie to zapisywał.
Autor: Gwiazdeczka
Malutkie dziecko uśmiechało się i gaworzyło. Wyciągało rączki do swoich rodziców i patrzyło na nich z ufnością. Widziało, że ich radosne, szczęśliwe twarze były jak ciepły promień, rozgrzewający serce.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś też będzie skakał przez takie przeszkody albo jeszcze wyżej.
dla Pawła napisała Waleria Bąk
Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do tego klubu. Tak jak się spodziewała, była to klubo-kawiarnia z bardzo bogatym programem wykładów i warsztatów oraz miejscami do indywidualnych ćwiczeń i medytacji. Spodobało się jej to miejsce i jego nazwa. Gdy wróciła do domu, nad drzwiami do swojej sypialni zawiesiła zakupioną w klubie plakietkę: „Pokój Anonimowej Księżniczki – nie przeszkadzać i nie wchodzić bez zezwolenia”.
Autor: Ewa Damentka
Malutkie dziecko uśmiechało się i gaworzyło. Wyciągało rączki do swoich rodziców i patrzyło na nich z ufnością. Miało przy tym uśmiechniętą buźkę i radosne oczy. Było wyraźnie zadowolone. Ubrane w różowy pajacyk wyglądało jak z obrazka. Zdawało się, że rodzice są jego absolutnie całym światem. Wpatrywało się w nich jak zaczarowane i całym sobą okazywało radość, że na niego patrzą i są tuż obok.
Autor: Gwiazdeczka
Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i postanowił, że dzisiaj zaprosi do siebie Południe. Przygotuje pyszny poczęstunek i razem poczekają, aż nadejdzie romantyczny Wieczór.
Autor: Gwiazdeczka
Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś pozna ich wszystkie tajemnie, bo będą one również jego tajemnicami. Na razie, kiedy tylko mógł, przebywał w pobliżu, by słuchać, o czym rozmawiają dorosłe konie. Słuchał i uczył się. A przy okazji uczył się cierpliwości i szacunku dla młodszych i słabszych, bo taką właśnie miłością i szacunkiem otaczały go dorosłe, wielkie konie.
Autor: Ewa Damentka
Szelest liści brzmiał jak najpiękniejsza muzyka. Wydawało się, że porozumiewają się one ze sobą i wymieniają codziennymi ploteczkami. W pewnej chwili na gałęziach usiadły dwie sroki i skrzeczały. Drzewo próbowało zrozumieć, jakie wiadomości sobie przekazują, lecz sroki dość szybko się dogadały i odleciały. Po nich przyleciał delikatny wróbel. Usiadł spokojnie na gałęzi i delektował się subtelną muzyką szeleszczących liści.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były młode i beztrosko głośne. Kiedy zobaczyły cudną łąkę pod sobą, natychmiast zapragnęły się na niej znaleźć. Niczym ponaddźwiękowe myśliwce, z prędkością światła poleciały tam, gdzie chciały.
Autor: Gwiazdeczka
Młody źrebak truchtał po łące. Z podziwem przyglądał się wielkim koniom, które galopowały z rozwianymi grzywami i z lekkością przeskakiwały przeszkody. Wiedział, że kiedyś stanie się taki jak one i będzie uczył wszystkiego młode źrebaki. Przyglądał się więc im uważnie, żeby zapamiętać każdy ich ruch. Najpierw sam musi się uczyć, aby w przyszłości móc całą swoją wiedzę przekazać młodemu pokoleniu.
Był bardzo sumiennym konikiem i cieszył się, że ma takich mądrych i silnych rodziców.
Autor: Gwiazdeczka