Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.
Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o Pinokio, któremu razu pewnego poleciała z długiego nosa krew, a on ucieszył się bardzo, bo marzył o tym, żeby stać się prawdziwym chłopcem, a przecież drewnianemu pajacykowi nie mogła lecieć krew z nosa.
Autor: Gwiazdeczka