Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. Zdawała się zapraszać, żeby zajrzeć do środka. Filuternie marszczyła swoje muślinowe fałdki, tańcząc w rytm lekkiego wiatru. Wesoło falowała i była bardzo zadowolona, że może ozdabiać okno takiego ślicznego domku z czerwonym dachem. Była świeżo wyprana i dumnie prężyła się niczym biały żagiel. Na pewno ktoś ją w końcu zauważy i wejdzie do środka.
Autor: Gwiazdeczka